Kompulsja

Ocena: 
7.75
Average: 7.8 (4 votes)

Zaczęło się od drapania łokci i pięt, miejsc, gdzie mogła zdzierać skórę bez przyciągania podejrzeń. Potem drapała już wszędzie, starając się nie rzucać w oczy i większość czasu spędzając w samotności. Przyłapali ją w końcu, zaciągnęli do szpitala i prześwietlili na wskroś. Psycholog stwierdził, że to nerwowa kompulsja i pacjentka będzie musiała przejść terapię, by znów odnaleźć siebie.

A ona chciała tylko zdążyć.

W sylwestrowy wieczór psycholog w końcu się poddał. Psychiatra ruszył na pomoc uzbrojony w psychotropy.

Ale nie było potrzeby nikogo i niczego ratować. Już skończyła. Skóra została wymieniona, dogłębnie i dokładnie. Szczęśliwego nowego roku, szczęśliwego nowego życia.