Realizm

Ocena: 
7
Average: 7 (2 votes)

Głos. Czy należał do niej? Pamiętał. Tamta dziewczyna była piękna. Roland każdego wieczora tonął w jej czarnych oczach. Wsłuchiwał się w każde słowo. Całował zielone wargi i ciemne, gorące ciało. Tego, co robili w nocy, nie pokazałaby żadna telewizja.

Volupté.

Słabo oświetlony pokój pełen poduszek, a w nim tylko oni. Bez ustanku ze sobą spleceni. Wtedy, tam… To był ich Eden. Ile czasu upłynęło? Może miesiąc, a może rok. Nie wiedział. Chciał trwać. I kochać się ze swoją driadą…

- Wstawaj, kurde! Robota czeka!

Roland otworzył oczy.

Co się dzieje? Gdzie ona jest? A ja?

Nie pamiętał. Czuł się staro.

Odpowiedzi

Myślałem, że na końcu gość okaże się drwalem ;-)