Epidemia

Ocena: 
7.5
Average: 7.5 (8 votes)

Stało się. Koszmar o żywych trupach w końcu się ziścił. Świat nie jest już taki jak dawniej. Nie można ufać najlepszemu przyjacielowi.

Kulę się pod wiatą na przystanku i ukradkiem wyszukuję zarażonych. Po ich czołach spływa pot. Nerwowo oblizują wargi, przestępują z nogi na nogę. Ich błędny wzrok zdradza postępującą infekcję, a ja mam coraz mniej odwagi, by wsiąść z nimi do autobusu.

W przekrwionych oczach przyszłych współpasażerów dostrzegam nienazwane pragnienie, głód i gniew. Gorączkę. Kobieta w kwiecistej sukience, facet w brudnych spodniach, dziewczyna w trampkach – łączy ich jeden detal. W drżących dłoniach ściskają tę samą zdobycz. „Pięćdziesiąt twarzy Greya”.