To show-biznes

Autor: 
Ocena: 
8.4
Average: 8.4 (5 votes)

– Cięcie! – krzyknął Reżyser. – Źle, wszystko źle!

– Ty masz swoją interpretację roli, a ja swoją – odparł Aktor. – Możemy pójść na kompromis, lecz będę trzymał się własnej wizji.

Reżyser spojrzał na niego i prychnął.

– To nazywasz kompromisem?!

Aktor doprowadzał go do wściekłości. Przez chwilę miał ochotę powiedzieć mu, że jest tylko hologramem, sztucznym tworem, który w każdej chwili można wyłączyć i zastąpić innym.

Zdążył ugryźć się w język.

Wydział Holograficzny stworzył Aktora do roli agresywnej, niezależnej postaci. To oznaczało, że hologram otrzymał identyczną osobowość, i było powodem ciągłych opóźnień, jako że ten nie chciał się stosować do poleceń. Reżyser wiedział jednak, że gdyby uświadomił go o jego prawdziwej naturze, Aktor zacząłby się rozpadać. W takim stanie byłby bezużyteczny. Wydział Holograficzny potrzebował co najmniej tygodnia, by stworzyć coś nowego, a film już był opóźniony. Reżyser uznał, że nie zostało mu nic innego, jak porozmawiać z Producentem. Być może on mógłby przekonać techników z Holo, aby wprowadzić kilka poprawek do tego modelu.

– Porozmawiamy o tym jutro – oznajmił Aktorowi, mierząc go gniewnym spojrzeniem. – Dość na dziś! – zawołał do ekipy na planie.

– Jutro zaczynamy punkt ósma!

***

– Po prostu nie możemy się dogadać – Reżyser tłumaczył swoją prośbę Producentowi. – W ogóle mnie nie słucha.

– Istotnie, sprawa jest poważna – Producent skinął głową. – Muszę się zastanowić. – Rozparł się w fotelu i  w zamyśleniu gładził brodę.

Reżyser stał przed ogromnym biurkiem Producenta ze splecionymi przed sobą dłońmi, onieśmielony luksusowym otoczeniem. Producent rozważał swoje opcje. Wiedział, że Aktor był doskonały do tej roli. Sam zasugerował kilka rzeczy na etapie projektowania. Ponadto miał dziesiątki reżyserów, którzy powinni dać sobie radę ze scenariuszem. Rozwiązanie było oczywiste.

Producent pochylił się nad biurkiem, odnalazł właściwy przełącznik i nacisnął go. Reżyser zniknął.

***

W przestronnym biurze nieopodal serca Wielkiego Studia Producent otworzył listę konstruktów Reżyserów i zaczął ją przeglądać w poszukiwaniu sympatycznego i spolegliwego egzemplarza.

Spędzał w biurze ponad czterdzieści godzin tygodniowo, mimo że teraz, gdy wszystko było skomputeryzowane i zautomatyzowane, jego praca rzadko tego wymagała. Czasami czytał wiadomości sportowe, od deski do deski, by zabić czas. Kiedy indziej grał w pasjansa online. Bywało, że po prostu spoglądał przez okno na puste budynki. A niekiedy – choć zupełnie tego nie rozumiał – sam sobie zaglądał przez ramię.

Przełożyła Karolina Gryglicka

Tekst pierwotnie opublikowany został na stronie Daily Science Fiction.

Odpowiedzi

Świetne! Skąd ludzie biorą takie pomysły? :-)