Późny wieczór

Ocena: 
9
Average: 9 (5 votes)

Zaglądnęłyśmy do pokoju dzieci. Tomek znowu skopał kołdrę na podłogę, Asia tuliła misia. Spali spokojnie. Uśmiechnęłyśmy się i zamknęłyśmy drzwi.

Usiadłyśmy na kanapie w salonie. W domu było tak cicho, że słyszałyśmy tykanie starego zegara, który dostałam od babci w prezencie ślubnym. „Niech Ci odmierzy każdą chwilę szczęścia, i smutku, i samotności” – dołączona do niego dedykacja oburzyła mnie te dziesięć lat temu. Jakiś czas później jednak wiele rozumiałam.

Poznałam ją w zimie, pojawiła się znienacka. Przychodziła zawsze, gdy on wychodził lub nie wracał. Pachniała nerwowymi papierosami i ukradkową sherry.

Zapowiadało się, że znowu posiedzimy do rana. Ja i moja cisza.

Odpowiedzi

...i intrygujący tekst, sprawnie napisany. Jeden szczegół zgrzyta - jeżeli malec odkopał kołdrę, mama powinna przykryć dzieciaki. Niestety, dysonans.

FortApache, dzięki :)
Bo to pewnie zła matka była;):)

...autorka nie przemyśłala jednego zdania...

Autorka wie, co "miała na myśli",
czytelnikowi interpretacji nie narzuca;)

...dobrze jest wiedzieć, kto jest autorką...

Bardzo niepokojący obrazek. Ładnie pokazane. Brawo.
Forcie, czepiasz się:P
Wiesz, ludzie dużo rzeczy "powinni", ale niekoniecznie muszą to robić.
Pozdrawiam ;)

Dziękuję :)

A mnie się nie podoba "zaglądnęłyśmy" na początku, zgrzytnęło mi. Wolałabym "zajrzałyśmy".
Bardzo fajne :)