Komunikat o błędzie

  • Nie udało się utworzyć pliku.
  • Nie udało się utworzyć pliku.

Z głębi serca

Ocena: 
9.5
Average: 9.5 (4 votes)

Usiadła na łóżku. Rozejrzała się zdezorientowana. Nieznany pokój, meble, atłasowa narzuta.

Zauważyła, że ktoś ubrał ją w giezło z delikatnego materiału. Włosy wciąż jeszcze miała wilgotne, dłonie zimne. Nie minęło zbyt wiele czasu od jej „wypadku”.

Uśmiechnęła się. Dobrze, na razie wszystko zgodnie z planem.

Wiedziała już, gdzie jest. Przypominała sobie dotyk silnych rąk, które ją tu przyniosły, ciepło szerokiej piersi ratownika i jego zmieszanie, gdy dotykał zziębniętego, mokrego ciała niedoszłej topielicy.

Ciekawe czy to on mnie ubierał?

Spuściła nogi na podłogę. Wciąż jeszcze były obce. Wstała.

Nie ma, że boli… Muszę chodzić jak inne.

Syrenka zrobiła pierwszy chwiejny krok.

Odpowiedzi

To też znam, fajne :)