Za nasze grzechy

Ocena: 
10
Average: 10 (3 votes)

Mała dziewczynka patrzyła zamyślona przez kuchenne okno.

– Czemu ten pan wisi na jabłonce? – spytała w końcu.

– Odkupuje nasze grzechy. – Matka wytarła ręce w fartuch.

– Ma gwoździe w rękach i nogach. – Ponury brodacz w biodrowej przepasce najwyraźniej nie dawał dziecku spokoju.

– No i ? – Kobieta chwyciła trzepoczącego ostatkiem sił łososia.

– Boli go?

Nóż opadł, oddzielając zębatą paszczę od tułowia.

– Sama spytaj, kochanie. Muszę robić obiad.

Pięć minut później dziewczynka wróciła.

– Nie ma że boli, powiedział, taka robota. Kiedy go odczepią?

– Jutro będzie u Wiśniewskich, skarbie. Oddali babcię do domu opieki.

– Szkoda – westchnęła. – Ładnie wygląda.

Mężczyzna na jabłonce wzniósł oczy ku niebu.

Odpowiedzi

Tylko teraz dostępny na godziny od agencji pracy tymczasowej Ransom ;)