Obcy

Ocena: 
0
Brak głosów

Od tak  wielu lat zastanawiano się nad życiem na innych planetach i rozprawiano czy istnieje. Mimo to, kiedy Obcy się w końcu pojawili, wszyscy byli zaskoczeni. Nikt nie był na to przygotowany. Nawet wyznawcy najbardziej nieprawdopodobnych teorii.

Kapsuła wylądowała  pewnego lipcowego popołudnia na jednej z łąk na wschodzie. Oczywiście wzbudziła sensację. Wiadomość szybko się rozniosła i zaraz pojawiły się tłumy gapiów, reporterów i naukowców. Próbowano otworzyć kapsułę. Nie było to łatwe, ale w końcu się udało.

Istoty, które znaleziono wewnątrz, wyglądały dziwacznie i dość obrzydliwie. Nie przypominały naszych standardowych wyobrażeń o kosmitach. Ich ciała były miękkie, nieco galaretowate i blade. Oczy natomiast nieduże, twarze okrągłe z nietypowo ukształtowanym nosem. Co najdziwniejsze, istoty te nie zwracały najmniejszej uwagi na zebranych, choć próbowano nawiązać z nimi kontakt. Zupełnie jakby nie widziały nikogo oprócz siebie nawzajem. Postanowiono zostawić je w spokoju i obserwować w nadziei, że uda je się lepiej poznać i dzięki temu pewnego dnia nawiązać kontakt. Jak się później okazało, był to poważny błąd. Gdybyśmy tylko byli bardziej ostrożni, może udałoby się szybciej zapobiec katastrofie. Ale skąd mogliśmy wiedzieć? Te cholerne ufoludki wyglądały przecież tak niepozornie. Małe, delikatne i kruche.

Szybko okazało się, że Obcy są niesamowicie płodni i w krótkim czasie udało im się bardzo rozmnożyć. Zasiedlali coraz większe obszary Ziemi. W niesamowicie krótkim czasie zniszczyli wiele lasów, zanieczyścili powietrze i wody. Doprowadzili do zagłady wielu gatunków zwierząt, które staraliśmy się zachować, wdrażając skomplikowane programy ochrony. Rozplenili się jak robactwo. Żyli co prawda bardzo krótko, jednak na miejsce tych, którzy umarli, pojawiało się wielu następnych. Ich prymitywne i osobliwe budowle pokrywały coraz większe obszary naszej planety. Próbowano temu przeciwdziałać, ale bez skutku. Było już za późno, kiedy odkryliśmy ich dziwną umiejętność. Zarówno oni sami jak i wszystkie ich wytwory były dla nas niedostępne. Zupełnie jakby dzieliła nas jakaś niewidzialna bariera. Zresztą zdawali się też nie dostrzegać naszej cywilizacji. Mogli jednak, w przeciwieństwie do nas, zmieniać ją, kształtować i niszczyć. A my mogliśmy tylko przerażeni patrzeć jak coraz bardziej wyniszczają naszą planetę. Obserwowaliśmy wszystko jak zza grubej szyby.

W końcu jednak, po wielu latach, naukowcom udało się wymyślić sposób na częściowe przełamanie bariery. Potrafimy teraz przenikać przez nią na krótko. Metoda wymaga jeszcze wiele pracy, ale zaczyna działać. Co dziwne Obcy chyba też zaczęli nas czasem dostrzegać. A czasem tylko wyczuwać. Jedni są na to bardziej podatni, inni mniej. Dostrzegamy często przerażenie na ich twarzach, kiedy jesteśmy w pobliżu. Niekiedy udaje się nam na krótko przeciągnąć któregoś na naszą stronę bariery. Mamy nadzieję, że uda nam się rozgryźć tę ich dziwną właściwość. Zbadać jak wytwarzają barierę.

Po ich stronie  pojawiły się dziwne teorie o duchach, nadprzyrodzonych zjawiskach czy porwaniach przez tajemnicze istoty. Niektórzy rysowali nawet niezdarne i zniekształcone portrety, które nas przypominały. Mnogość niesamowitych teorii wprawia nas czasem w zdumienie, a czasem wręcz w rozbawienie.

Najśmieszniejsze jest to, że wielu z nich obawia się inwazji z kosmosu. Nie wiedzą, że sami stamtąd przyszli. Nie wiedzą też, że jesteśmy bliżej niż myślą.

Cały czas udoskonalamy metodę. Kiedyś uda nam się odzyskać naszą planetę. My, Eljanie, prawowici mieszkańcy Ziemi, wciąż obserwujemy i czekamy. Żyjemy obok, przemykamy niewidziani i niesłyszani. Lecz sami wszystko widzimy i wszystko słyszymy. Mamy czas. Żyjemy przecież tysiące lat.  Kiedyś odzyskamy to, co do nas należy.