Komunikat o błędzie

  • Nie udało się utworzyć pliku.
  • Nie udało się utworzyć pliku.

Adam i Ewa

Ocena: 
6
Average: 6 (1 vote)

Wiatr rozwiewał włosy, gdy patrzył na fale, stojąc po kolana w błocie. Słyszał, kiedy podchodziła. Delikatnie chwyciła jego dłoń i ścisnęła. Za nimi rozciągała się szeroka wyrwa, z której buchała gorąca para. Zamknęła oczy, otoczona przerażającymi krajobrazami chciała zniknąć w ciemności. Ale nie można zapomnieć widoku ciał przygniatanych budynkami, krzyków ludzi porwanych przez szalejący żywioł. Wokół nie było żywej duszy i oprócz lekkiego szumu wiatru panowała złowroga cisza.

- Ponad dwa tysiąclecia pracy stracone - powiedział.

Tylko mocniej zacisnęła palce. Patrzyli na unoszoną na wodzie przedświąteczną choinkę, pod którą nikt nie położy już prezentu.

Czy tylko przypadkiem ich imiona brzmiały Adam i Ewa?