Z poufnych raportów Brygady DODO (Dezynfekcji, Oczyszczania, Dezynsekcji i Odszczurzania)

Ocena: 
0
Brak głosów

Oszczędza na lepie

Starszy, skąpy kawaler z Gołdapi

Ma wygódkę, w której strasznie capi;

Sekret owego smrodku

Tkwi w fakcie, że w wychodku

Na la merde jegomość muchy łapie.


Profilaktyka

Raz nas pewna pani z Podbeskidzia

Zawezwała; żona jasnowidza

– Dobrodziejko kochana,

Toż szkodnika ni grama!

– Ale będą! Mój mąż to przewidział!


Nie pracuj na gazie

Pewien rolnik z małej wsi: Jabłonnej

Zlecił złapać ziemniaczaną stonkę.

Popiliśmy nielicho.

Potem, zamiast szkodników

Szyld oberwać chcieliśmy z „Biedronki”.


Przerwane amory albo perwersje

Para młoda z miasteczka Koszalin

Miała właśnie zacząć się migdalić

Gdy mu z portek, znienacka

Szczur skacze zamiast wacka:

– Jam się pierwszy był na to napalił…!


Czarne zlecenie

Mieliśmy też klienta z Nevady

Telepatę, co dziwny i blady.

– Co wytępić? Czy muchy,

Węże lub karaluchy?

Ten z uśmiechem odrzeknie: Monady


DODO po apokalipsie

Dnia pewnego osoba z Przyszłości

Nam posłała pilne wiadomości.

W świat postapokalipsy

Niezwłocznie przybyliśmy…

Rosły szczur chciał pozbyć się ludzkości…


Nadgorliwość kolegi

W Myślenicach nadobna babeczka

Much się bała jak wilka owieczka.

Kumpel w stroju pająka

Niepotrzebnie wystąpił:

I z muchami nam zeszła dzieweczka…


O tym, który braci mikro kochał

Pewien młody samotnik ze Środy

W samotności pokochał mikroby.

Przy tępieniu zarazków

Klient na wieki zasnął:

Z żalu umarł w akcji porządkowej…


I to taśma, i tamto taśma… Nie?

Raz pojechał był kumpel do Lwowa

Tasiemca-giganta zlikwidować

Zalał jednak robaka.

Zatłukł, zamiast robaka –

– Celebrytkę w sukni bandażowej…


Bacz na słowa

Jak nam przełożona sierocińca

Z przepięknego miasteczka Złocièńca

Zleciła odwszawianie.

Rzekłem (przy niej!) w zapale:

– Pójdziesz, gnido…! – mam pod okiem sińca.


Misja na Ukrainie

Gdy nas grupa stalkerów z Prypeci

Wzięła dziwne przegrzebywać śmieci,

Kumpel maski nie wkładał…

– Oj tam, oj tam – powiadał.

Dziś chitynką w nocy ślicznie świeci.


Gdy szkodnik jest zbyt duży…

Dnia pewnego bardzo słonecznego

Pani z Tomaszowa Lubelskiego

Zleciła nam „szkodniki”

Wytępić; że to dziki –

– Nie rzekła. Zwialiśmy aż do pomorskiego.


Niepotrzebne wyręczanie

Gdzieś w Dąbrowie, z okazji wesela

Kumpel dostał boa dusiciela:

„Po co tępić gryzonie;

On je zje i nic po nich;”

Zżarł. Wraz z kumplem. A śmiał się z Popiela…