Dr Fiord

Ocena: 
5
Average: 5 (1 vote)

Leży na kozetce z przymkniętymi oczami. Ukradkiem lustruję jej ciało. Odwracam wzrok próbując skupić się na tym, co mówi.

- Ekhm… Tak? Kontynuuj – udaję zainteresowanie, znając już odpowiedź. Piąta w tym tygodniu.

- I tak codziennie. Zamykam oczy i staję się trybikiem w wielkiej maszynie. Czuję, że nie chcę, ale nie potrafię się sprzeciwić. Napędza mnie jakaś niewidzialna siła. Najgorsze jest to, że nie wiem, co tam robię, kto to wymyślił i po co. Rozglądam się wkoło, a tam inne… każdy w swoją stronę. Eppur si muove! Budzę się strasznie zmęczona.

Myślę chwilę.

- Życie. Plan leczenia? Trzy seanse seksopnozy.