[...]

Ocena: 
0
Brak głosów

Tomek wszedł do pokoju.

- Chociaż tutaj nic się nie zmieniło. Jednak 29 lat w komorze kriogenicznej robi swoje. Człowiek się budzi i ma wrażenie, że to obca planeta. Na szczęście powoli się przyzwyczajam. – Odruchowo potarł świeżą bliznę na karku.

- Pierwszy etap przyzwyczajania się – zespolenie biowszczepu z układem nerwowym – już za mną.- uśmiechnął się z zadumą.

-Taaaaak kiedyś miało się namacalny komputerek, a teraz mam go w głowie. Zobaczmy jak sobie radzi to cudeńko. Gdzie by tu wejść? O już wiem. Jak mnie usypiali to był taki portal „Szortal”, całkiem sympatyczny. Mieli wtedy pierwsze urodziny. Teraz by obchodzili trzydzieste, ciekawe czy jeszcze działają.

Otworzył mentalny obraz i wczytał stronkę. Na obrazie pojawiła się śliczna holowizja o wdzięcznym imieniu Ardena i poinformowała go: „Witam na Szortalu panie Jakubiec. Który dział chciałby pan przejrzeć?”

-Hmmm... Może „Autorzy”, zobaczymy kto tam teraz zamieszcza swoje teksty.

Obraz zamigotał i okazały się sylwetki autorów. Tomek aż wciągnął powietrze.

-Wow kto by pomyślał.  Maja holowizje które wyglądają jak poszczególne osoby i mogę sam z nimi pogadać?! Ale super. Co prawda z tych autorów których znam zostało tylko kilku, jest masę nowych których nie znam. Ardeno możesz mi pokazać dział stusłówek?

„Proszę bardzo. Jeśli któraś z pozycji się panu spodoba można ściągnąć ją do pamięci biowszczepu i zwizualizować w memobooku. To samo dotyczy działu Szortownia”

- Ależ postęp, a ja się zachwycałem e-bookami. No dobrze to może weźmy ten potem dojdę do tego jak działają te memocuda. Czy moglibyśmy teraz przeskoczyć na forum?

Zamigotało i jego oczom  ukazał się hol z kilkudziesięcioma drzwiami.

-A to co? – Spojrzał na najbliższe drzwi. Wisiała na nich tabliczka „Dać im szanse!” Otworzył drzwi i wszedł do salki wypełnionej wygodnymi fotelami. Po pomieszczeniu kręciło się parę osób, kilka rozmawiało. Każda z nich była lekko niebieskawa i półprzeźroczysta.

- Duchy?! Nie, chwila  to holoprojekcje. Jesteśmy w wirtualnym pokoju na forum!

Pod ścianą stała mównica na której jakaś dziewczyna właśnie referowała swojego drabbla. Tomek wysłuchał do końca jej przemowy i wyszedł do holu.

- Ardeno będę się musiał już pożegnać  ale na pewno niedługo tu wrócę.

„Do widzenia panie Jakubiec. Dziękujemy za wspólnie spędzony czas i zapraszamy ponownie.”

Na obrazie zamigotało biało czerwone logo „Szortalu” i Tomek wyłączył biowszczep.

- Jednak jak cos jest dobre to może się zmieniać tylko na lepsze. Odwalili kawał dobrej roboty. Wszystkiego najlepszego z okazji tak owocnych 30 lat działania - powiedział w przestrzeń i uśmiechnął się zadowolony.