Komunikat o błędzie

  • Nie udało się utworzyć pliku.
  • Nie udało się utworzyć pliku.

Zebranie

Ocena: 
7
Average: 7 (1 vote)

Rozległo się stukanie. Nikogo się nie spodziewałem, ale otworzyłem.

Staruszek z laską wprosił się bez powitania.

Zamknąłem i rozległ się dzwonek. Znowu otworzyłem.

Cycata blond piękność. To lubię.

Nie zdążyłem zamknąć, gdy wmaszerował Azjata w mundurze.

Jezu…  – pomyślałem.

W drzwiach pojawił się Jezus. Po nim klaun. Staruszka. Dziewczynka. Jakiś zbir…

Zrobiło się tłoczno.

Znowu dzwonek. Otworzyłem. To był mój psychiatra.

– Ciężko było was zgromadzić, ale wreszcie się udało – oznajmił. – Musicie wiedzieć, że wszyscy zamieszkujecie to samo ciało. Tworzycie osobowość wieloraką.

Zrobiło mi się słabo.

– Zrobimy teraz głosowanie, by wybrać osobowość, która tu zostanie. Resztę poproszę o opuszczenie głowy tego człowieka.