Nienawidzę Baśniowa tom 2. Fujowy żywot – Skottie Young

Nienawidzę Baśniowa. Fujowy żywot

Jagoda Wochlik

Skottie Young jest scenarzystą i ilustratorem komiksowym. Pracował do tej pory przy takich seriach jak „Rocket Raccoon”, „Wizard of Oz” oraz „New X-men”. W styczniu, nakładem wydawnictwa Non Stop Comics, ukazał się drugi tom jego autorskiej serii „Nienawidzę Baśniowa”. Zeszyt zawiera numery od 6 do 10.

Gertrude pokonała królową Chmurię i zajęła jej miejsce. Jednak królowanie zupełnie jej nie służy. Co więcej ewidentnie nie służy także jej poddanym. Gertrude szybko traci tron i powraca do swojego głównego zajęcia w Baśniowie – poszukiwania drogi do domu.

„Nienawidzę Baśniowa” to jedyne w swoim rodzaju zderzenie kolorystyki i stylistyki rodem ze świata disnejowskich księżniczek i małych kucyków z krwią, potem i rozczłonkowanymi ciałami. A wszystko to obficie podlane wisielczym, czarnym humorem. W opowieści Skottiego Younga nie ma świętości. Autor natrząsa się ze wszystkich i wszystkiego. Ośmiesza „Grę o tron” i „Władcę Pierścieni”. Zabawia się motywem podróży w czasie. Gertrude na początku swojej wędrówki była niczym Alicja w Krainie Czarów. Malutka dziewczynka zachwycona wszystkim dookoła. Dwadzieścia siedem lat później jest zgorzkniała, świetnie włada przekleństwami i w żaden sposób nie potrafi odnaleźć drogi do domu.

Zderzenie kiczowatych i kolorowych rysunków z latającymi wszędzie odciętymi kończynami jest piorunujące i nie wszystkim będzie się podobać. Mnie początkowo odpychało i bardzo raziło. W drugim tomie Young jeszcze bardziej bawi się stylistykami. W zeszycie, w którym Gertrude i jej pomocnik trafiają do growego automatu, wszystko narysowane jest w stylu japońskich anime i mang. Dopiero tutaj naprawdę ujawnia się kunszt autora i fakt, jak bardzo przemyślana jest to historia. Young wie doskonale nie tylko co, ale i w jaki sposób chce nam opowiedzieć.

Należy oddać sprawiedliwość także tłumaczowi. Marceli Szpak świetnie przełożył wszystkie gry językowe zawarte w komiksowych dymkach. Wystarczy zwrócić uwagę choćby na sam tytuł drugiego tomu. Słowo „fujowy” nie tylko odnosi się do „fuj”, a więc czegoś obrzydliwego, ale też rymuje się z przekleństwem, którego ma być oznaką. Kraina powołana do życia przez Younga wymagała od tłumacza wymyślenia neologizmów będących przekleństwami stworzonymi choćby od słowa „ciastka”. Przyznać trzeba, że tłumaczenie Szpaka daje radę.

W przypadku pierwszej odsłony „Nienawidzę Baśniowa” byłam dość sceptycznie nastawiona do tej historii. Nie planowałam nawet czytać drugiego tomu. Kiedy jednak człowiek otrzaska się nieco z tym światem i przywyknie do zderzenia ręki, nogi i mózgu na ścianie z ślicznościami i wszelkimi cudownościami, można odnaleźć pewną przyjemność w szukaniu literackich nawiązań i innych odniesień oraz w śledzeniu niekończącej się wędrówki ku domowi starej-malutkiej Gertrude.

Autor: Skottie Young
Tytuł: Nienawidzę Baśniowa tom 2 Fujowy żywot
Tytuł oryginalny: I Hate Fairyland Volume 2: Fluff My Life
Tłumaczenie: Marceli Szpak
Wydawnictwo: Non Stop Comics
Data wydania: styczeń 2019
Liczba stron: 144
ISBN: 9788381107730