Głębia. Tom 4: Zewnętrzne aspekty wewnętrznych postaw – Rick Remender, Greg Tocchini, Dave McCaig

Wyrwać się z głębin

Maciej Rybicki

Po wielu latach dominacji na naszym rynku komiksowym (a przynajmniej jego części zainteresowanej pozycjami zza Oceanu) publikacji Marvela i DC nareszcie dostajemy coraz więcej tytułów z nieco mniejszych wydawnictw: Image, Dark Horse czy też ostatnio Valiant. Co ważne, stają się one platformą dla nowych wydawców jak Non Stop Comics, czy KBoom, udanie przełamujących duopol Egmontu i Muchy. Szczególnie pierwsza ze wspomnianych oficyn – komiksowa odnoga wydawnictwa Sonia Draga – poczyna sobie bardzo śmiało, swa ofertę budując w znacznym stopniu na tytułach z katalogu Image. „Głębia” Ricka Remendera i Grega Tocciniego należy do najciekawszych z nich. Właśnie dostaliśmy do rąk jej czwarta odsłonę.

Krótko tylko przypomnę, że Rick Remender postawił tu na zabawę konwencjami, przeplatając space operę z postapokalipsą, umieszczając akcję głęboko pod powierzchnią oceanów i ubierając całość w kostium rodzinnej sagi. No i mieszanka ta zagrała wyjątkowo dobrze – „Głębię” czyta się świetnie, a autorowi nie raz i nie dwa udawało się czytelników zaskakiwać. Gdy dodamy do tego znakomitą oprawę graficzną i nieco filozoficznego zacięcia, nie pozostaje nic innego jak tylko pokiwać z uznaniem głową i zabrać się do lektury. „Zewnętrzne aspekty wewnętrznych postaw”, stanowiące czwartą odsłonę cyklu, dobrze wpisują się we wspomniany wyżej schemat. Remender wraz z Tocchinim i kolorystą Dave’em McCaigiem utrzymują bowiem poziom tomów poprzednich. Co ważne, udaje im się przy tym zaskoczyć. Jako że stanowiąca dotąd oś serii Stel Caine zakończyła już swą podróż ku powierzchni, siłą rzeczy akcja skupia się wokół jej córki Tajo, a także tego co pozostało z rodziny Cainów. Tu pojawia się pierwsze zaskoczenie, a mianowicie kontrast postawy życiowej bohaterki ze stanowiącym dotąd o klimacie serii niepoprawnym optymizmem jej matki. Autor znany z „Black Science” umiejętnie prowadzi główną postać, pozwalając czytelnikom dostrzec ewolucję, jaka w niej zachodzi. Drugim zaskoczeniem jest fakt, że czwarty tom wieńczy wyraźna konkluzja. Rzecz jasna nie jest to pełne zamknięcie fabuły, wszak komiks – jak każdy serial – musi trwać, jednak zakończenie przynosi wyraźną pointę, chyba najmocniejszą jak dotąd. Inna sprawa, że to jeden z niewielu elementów „Głębi” przy których lekturze miałem wrażenie jakby autor chciał domknąć pewne wątki nieco zbyt pospiesznie. Generalnie finał czwartego tomu wypada na plus, podobnie zresztą jak cały album. Znajdziemy tu mnóstwo dynamiki, pełno niezłych scen i fantastycznych pejzaży. Gdy doprawimy to siarczystymi, żywymi dialogami i szczyptą golizny, wyjdzie przygodowy komiks jak się patrzy. W tym kontekście nie mam problemu z faktem, iż niektóre z motywów czy scenerii jawią się jak powtórka z rozrywki. W tej konwencji dyskretne zjadanie własnego ogona może uchodzić płazem tak długo jak lektura bawi – a „Głębia” bawi przednio.

Nie bez znaczenia jest tu fakt, że komiks wygląda po prostu kapitalnie. Pracę Tocchiniego (wspartego przez McCaiga) chwaliłem już nie raz. Podobnie będzie i w tym przypadku. Brazylijczyk ma bardzo charakterystyczny, trudny do podrobienia styl, który zapada w pamięć, balansując gdzieś na obrzeżach tego, do czego przyzwyczaił amerykański mainstream. Ogromne wrażenie robią zarówno przebogate w detale pejzaże, niezwykle dynamicznie narysowane sceny akcji, jak i intrygujące kadrowanie. Co prawda czasem (szczególnie przy szerokich planach lub scenach walki) trzeba poświęcić chwilę, by zorientować się, co właściwie dzieje się na rysunku, ale właśnie dzięki temu mamy szanse naprawdę dobrze przyjrzeć się planszom i docenić fantastycznie oddany ruch, a także bogactwo detali, planów czy projekty postaci, pojazdów i scenerii.

„Zewnętrzne aspekty wewnętrznych postaw” stanowią udaną kontynuację serii oraz satysfakcjonujące jej spointowanie. No właśnie, spointowanie, a nie zakończenie. Na kontynuację pewnie przyjdzie nam chwilę poczekać. Cztery tomy zbiorcze wydane na naszym rynku zawierają bowiem wszystkie zeszyty, które ukazały się dotąd w USA (piszę te słowa pod koniec listopada 2018). Cieszy jednak fakt, że kolejne trzy numery Image wyda już niedługo, bo w grudniu, styczniu i lutym. Muszę przyznać, że na kontynuację tej serii czekać będę niecierpliwie. „Głębia” stanowi kapitalny przykład pomysłowej, napisanej z niemałym rozmachem i swadą fantastyki, w której za atrakcyjną formą idzie też nieco pomyślunku i fantastyczna oprawa graficzna. Po cichu liczę, że Non Stop Comics pozwoli polskim czytelnikom cieszyć się tomem piątym tak szybko, jak tylko ukaże się on za Wielką Wodą… a może nawet szybciej? Wszak udało się to w przypadku „Oblivion Song” Roberta Kirkmana. Ale na razie cśśśś... poczekajmy cierpliwie. Jestem pewien, że warto.


Tytuł: Zewnętrzne aspekty wewnętrznych postaw
Seria: Głębia
Tom: 4
Scenariusz: Rick Remender
Rysunki: Greg Tocchini
Kolory: Dave McCaig
Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski
Tytuł oryginału: Low, vol.4 Outer Aspects of Inner Attitudes (Low #16-19)
Wydawnictwo: Non Stop Comics
Wydawca oryginału: Image Comics
Data wydania: październik 2018
Liczba stron: 136
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Format: 170x260
Wydanie: I
ISBN: 978-83-8110-628-3