Stephen King w Subiektywnie

Gdyby kiedyś postanowiono zachować pamięć o największym, współczesnym nam twórcy literackiej grozy, bez wątpienia obok posągu najpiękniejszej aktorki środka dwudziestego wieku, Rity Hayworth, gdzieś na dnie oceanu spoczęłaby odlana z brązu figurka Stephena Kinga. W porządku, po tym bezczelnym przejawie braku elementarnego obiektywizmu możemy przejść do wrażeń z lektury najnowszego dzieła geniusza z Maine, czyli „Outsidera”.

 

Marek Ś. bardzo subiektywnie o Outsiderze.