Towarzysze Zmierzchu – François Bourgeon

Towarzysze Zmierzchu

Jagoda Wochlik

François Bourgeon to jeden z najważniejszych współczesnych twórców komiksu historycznego, autor takich tytułów jak „Pasażerowie wiatru” i „Cyann”. Obecna edycja „Towarzyszy Zmierzchu”, która wyszła w cyklu „Plansze Europy”, jest już drugim wydaniem. Zbiera komiksy ukazujące się  w latach 1983–1990. Zawiera albumy „Czary w Lesie Mgieł”, „Cynowe oczy Posępnego Miasta” i „Ostatni śpiew Malaterre'ów”.

Mariotte staje się przyczyną zagłady własnej wioski. Nie mogąc wrócić do domu, dołącza, wraz z jedynym ocalałym z pogromu,, niezbyt bystrym ale za wrednym chłopakiem, Anicetem, do przejeżdżającego akurat nieopodal błędnego rycerza. Razem z nim przemierzają terytorium XIV-wiecznej Francji, ogarniętej wojną stuletnią. Podróżują przez pustkowia, ubogie wsie i gwarne średniowieczne miasta.

„Towarzysze Zmierzchu” to komiks, w którym wątki historyczne przeplatają się z fantastycznymi. Mamy więc Francję spustoszoną wojną, pełną okrucieństwa. Z drugiej strony historia znajomości błędnego rycerza i trzech sióstr, rzekomo wywodzących się od syreny, wprowadza element fantastyczny.. Całość dodatkowo spięta jest tajemnicą, której rozwiązanie poznamy dopiero pod koniec opowieści. Dosadność w pokazywaniu przemocy i wszechobecna erotyka zdecydowanie plasują „Towarzyszy” wśród komiksów dla dorosłych. Jeśli o mnie chodzi, tej ostatniej było w komiksie zdecydowanie za dużo. Wątpię, by podczas trwającej już tyle lat wojny myśli wszystkich aż tak bardzo kręciły się wokół seksu.

Komiks pełen jest wyrazistych bohaterów – to przede wszystkim pyskata wiejska dziewucha, jej krajan, który myśli wyłącznie o sobie i wcale tego nie ukrywa, Cyganka i starzec z udomowionym niedźwiedziem. Mimo że łatwo jest nie lubić tych postaci, twórca potrafi wciągnąć nas w ich poczynania.

„Towarzysze Zmierzchu” mają bardzo specyficzną budowę. Główny wątek przeplata się z historiami pobocznymi tak ściśle, że nawet przy bardzo uważnej lekturze często trudno się zorientować, które kadry należą do jakiej opowieści. Na dodatek spora część istotnych dla komiksu wydarzeń dzieje się poza kadrem i trzeba się ich domyślać. Choć to kolejny ciekawy zabieg, utrudnia czytanie i naprawdę wymaga uwagi.

Co do samej kreski – nie zostanę raczej fanką stylu François Bourgeona. Choć jest dokładny i realistyczny, nie przypadł mi do gustu. Przypomina estetykę prac innego twórcy komiksu historycznego, Hermanna, autora cyklu „Wieże Bois Maury”.

„Towarzysze Zmierzchu” to zdecydowanie wartościowy komiks. Warto go poznać, choć z całą pewnością nie przypadnie do gustu wszystkim, gdyż zarówno z racji eksperymentów z formą, jak i ze względu na realistyczną treść wiele osób może się od niego odbić.

    
Tytuł: Towarzysze Zmierzchu
Tytuł oryginalny: Les Compagnons du crépuscule
Autor: François Bourgeon
Tłumaczenie: Maria Mosiewicz
Wydawca: Egmont
Data wydania: kwiecień 2018
Liczba stron: 216
ISBN 9788323724544