Paper girls 4 – Brian K. Vaughan, Cliff Chiang

Paper girls 4

Jagoda Wochlik

„Paper girls” to komiks, o którym od momentu jego ukazania się jest wciąż głośno. Seria, będąca dziełem Briana K. Vaughana (scenariusz) i Cliffa Chianga (rysunki), otrzymała trzy Nagrody Eisnera (dwie w 2016 i jedną w 2017). W Polsce ukazuje się nakładem wydawnictwa Non Stop Comic od 2017 roku. Teraz zaproponowano nam już czwartą odsłonę tej historii, zawierającą cztery oryginalne zeszyty, od numeru 16 do 20.

Czwórka gazeciarek zostaje tym razem wypluta w 2000 roku. Po raz kolejny spotykają dorosłą wersję jednej z nich. Wpadają też na trop pewnej rysowniczki pasków komiksowych, która udziela im informacji na temat podróżników w czasie i tego, co tak naprawdę się wokół nich dzieje. Tymczasem nad ich głowami rozgrywa się bitwa ludzi z przyszłości, którą z jakiegoś powodu jest w stanie widzieć tylko jedna z nich.

Jeśli czytaliście moje poprzednie recenzje „Paper girls” to wiecie, że od samego początku mnie ten komiks nie zachwycił, a z każdym kolejnym tomem było coraz gorzej. Lektura przypominała oglądanie serialu „Lost”. Kiedy padły słowa: „Musimy przesunąć wyspę”, człowiek już wiedział, że scenarzyści w żaden sensowny sposób nie będą w stanie z tego wybrnąć. Te skojarzenia zresztą nie są bezpodstawne, bo Vaughan pracował przy jego tworzeniu. A tymczasem, nareszcie, w czwartym zeszycie, historia zaczyna nabierać kształtu. Rzucane gdzieniegdzie podpowiedzi układają się w (prawie) logiczną całość. I po raz pierwszy odkąd rozpoczęłam swoją przygodę z dwunastoletnimi wyszczekanymi gazeciarkami, zaczęło mnie naprawdę interesować, co będzie dalej, bo (nareszcie!) otrzymałam coś więcej niż szwendanie się grupki dziewczyn po różnych czasach, za którymi dzisiaj można jedynie nostalgicznie wzdychać.

Tom czwarty jest też o tyle ciekawy, że dzieje się w 2000 roku. Można sobie przypomnieć atmosferę milenijnej gorączki, kiedy wszyscy się zastanawiali, co też stanie się z komputerami i jaki będzie ten nowy świat. A okazało się, że apokalipsa zakończyła się tak, jak zawsze, strachem i niczym więcej.

Jeśli chodzi o rysunki i, co w tym komiksie bardzo istotne, kolory, tom nie odbiega niczym od pozostałych. Nadal jest tak samo psychodelicznie. Seria pod tym względem trzyma bardzo równy poziom.

O dziwo muszę stwierdzić, że trzeba było przebrnąć przez piętnaście oryginalnych zeszytów, by ta historia wreszcie nabrała rumieńców. I choć cieszę się, że nie odpadłam, chociaż twórcy naprawdę przetestowali moją cierpliwość, nie jestem jeszcze przekonana, czy finalnie wystawię „Paper girls” pozytywną ocenę. Na razie jest nieźle.


Tytuł: Paper girls 4
Tytuł oryginalny: Paper girls vol 16-20
Autor: Brian K. Vaughan, Cliff Chiang
Tłumaczenie: Bartosz Sztybor
Wydawca: Non Stop Comics
Data wydania: 20 czerwca 2018
Liczba stron: 128
ISBN: 9788381104661