Brian Michael Bendis, Mark Bagley w Subiektywnie

O twórczości Briana Michaela Bendisa pisałem dużo. Trudno się zresztą temu dziwić, to bowiem scenarzysta ponadprzeciętnie płodny. Ta obfitość częściowo przekłada się zresztą także i na jego popularność. Równie istotna jest też umiejętność poruszania się w rozmaitych, często wyraźnie różnych od siebie stylistykach. I choć obecnie polski czytelnik najczęściej zachwyca się tą brudną, mroczną stroną Bendisa, pokazaną choćby w „Daredevilu” czy „Jessice Jones”, warto jednak pamiętać, że jego kariera w Marvelu zaczęła się na dobrą sprawę od powierzenia mu „Ultimate Spider-Man” – jednej z flagowych serii właśnie startującego uniwersum Ultimate.

 

Pierwszy tom Ultimate Spider-Man, tak jak go widzi Maciek.