Śmierć Stalina – Fabien Nury, Thierry Robin

Trochę straszno, trochę śmieszno

Maciej Rybicki

Frankofońscy twórcy komiksu bardzo chętnie sięgają po tematy historyczne.  Wiele pozycji dotyka historii najnowszej, XX-wiecznej, ze szczególnym uwzględnieniem drugiej wojny światowej. Fabien Nury, znany choćby z takich tytułów jak „Pewnego razu we Francji”, „Jam jest Legion” czy „Tyler Cross” postanowił przybliżyć czytelnikom owiany tajemnicami i okres walki o władzę w Związku Radzieckim tuż po śmierci Stalina.

Fakt, mówimy o komiksie z akcją osadzoną osiem lat po zakończeniu największego konfliktu zbrojnego w historii świata, jednak unosi się nad nim duch sowieckiej Rosji schyłku ery stalinizmu. Można więc patrzeć na dzieło Nury’ego jako na swoisty dokument, pokazujący jak szalonym krajem był Związek Radziecki. Na kartach „Śmierci Stalina” mamy więc okazję zobaczyć mechanizmy dyktatury strachu Józefa Wissarionowicza Dżugaszwiliego. Widać także kult, autentyczne uwielbienie, jakim postać ta była otoczona przez wielu prostych ludzi przyjmujących bestialskość systemu za normę.

Przede wszystkim mamy jednak do czynienia z kameralną opowieścią, której poszczególne epizody mają szansę stać się kołami napędowymi wielkiej historii. Sam dyktator występuje w zaledwie kilku scenach (wliczając te, w których pojawiają się jego zwłoki). Główne role w tym groteskowym spektaklu przypadają bowiem wierchuszce radzieckiej władzy, przede wszystkim członkom Komitetu Centralnego Partii: Berii, Chruszczowowi, Malenkowowi, Mikojanowi, Kaganowiczowi, Bułganinowi, Mołotowowi czy też marszałkowi Żukowowi. Stajemy się świadkami knowań, gierek, spekulacji i bezwzględnej gry o władzę toczącej się (dosłownie!) nad stygnącym trupem sowieckiego dyktatora. Nury z Robinem wykonali tu kawał znakomitej roboty, oddając duszną atmosferę tamtych dni.

Paradoksalnie, mimo niewątpliwie poważnego tematu, ze stron komiksu bije specyficzny czarny (a jakże!) humor. Ścierający się ze sobą komunistyczni dygnitarze, cała partyjno-ideologiczna otoczka, a także radziecka obyczajowość wydają się groteskowe, niemal nierealne. Można więc odbierać „Śmierć Stalina” jako znakomity przykład pokazania teatru absurdu, którym stał się Kreml w początkach marca 1953 r. Niebagatelne znaczenie ma tu oprawa graficzna. Thierry Robin bynajmniej nie sięga po typowo realistyczny styl, charakterystyczny dla frankofońskich komiksów historycznych. Lekko karykaturalna kreska w połączeniu z ogromną dbałością o detale z epoki (stroje, pojazdy, wnętrza itd.) tworzy wybuchową mieszankę podkreślającą walory „Śmierci Stalina”.

W tym miejscu warto zadać też sobie pytanie o historyczną adekwatność komiksu. Widać bowiem, że jego twórcy poświęcili sporo pracy, aby mocno osadzić go w omawianym okresie. Nie można jednak zapomnieć, że mamy do czynienia z pozycją ze wszech miar rozrywkową, tak w zakresie treści, jak i formy. Oznacza to, że choć zrąb fabuły stanowi dość wierną relację historyczną, w kilku miejscach Nury z Robinem skorzystali z licentia poetica, modyfikując pewne wydarzenia lub opierając się na spekulacjach. Dość szczegółowy katalog tych odstępstw od historycznych relacji znajdziemy zresztą w dodatkach do polskiego wydania (zbierającego w jednym tomie oba albumy oryginału).

O tym, jak znakomicie napisaną opowieścią jest „Śmierć Stalina”, najlepiej świadczyć może fakt, iż komiks został niedawno przeniesiony na duży ekran. Film Armando Iannucciego spotkał się zresztą ze sporym uznaniem krytyków i publiczności (wystarczy rzucić okiem na oceny na portalach takich jak IMDb czy Rotten Tomatoes). Jest to w pewnym sensie potwierdzenie siły  drzemiącej w tym komiksie. Nie tylko w przekonujący sposób pokazuje on historię, ale także przypomina, jak bestialskim i szalonym krajem był Związek Radziecki. Gdy ubierzemy to w trzymający w napięciu scenariusz (nawet jeśli z grubsza znany z kart podręczników) i napędzimy całość wyrazistymi bohaterami (jak wyżej), to po przyprawieniu szczyptą czarnego humoru otrzymamy album wyjątkowy. W mojej opinii jest to jedna z najciekawszych propozycji, jakie ukazały się w tym roku na naszym rynku, a dla miłośników komiksu historycznego obowiązkowy dodatek do listy lektur.


Tytuł: Śmierć Stalina. Prawdziwa historia… radziecka
Scenariusz: Fabien Nury
Rysunki: Thierry Robin
Tłumaczenie: Wojciech Birek
Tytuł oryginału: La Mort de Staline, tome 1–2
Wydawnictwo: Non Stop Comics
Wydawca oryginału: Dargaud
Data wydania: maj 2018
Liczba stron: 144
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Format: 242×320 mm
Wydanie: I
ISBN: 978-83-8110-534-7