Rozdroża cienistego szlaku. Melodia Litny – Łukasz Jabłoński

Z deszczu pod rynnę

Marek Ścieszek

Jak przetrwać w świecie pełnym przemocy, gdy jest się banitą naznaczonym piętnem, którego nie da się ukryć ani którego nie sposób się pozbyć? Jak przeżyć, gdy każdy napotkany nieznajomy może bezkarnie pozbawić cię życia? Odpowiedź wydaje się prosta: w grupie takich samych wywołańców, uciekinierów, na uboczu świata, poza zasięgiem wzroku prawych ludzi. Czy aby na pewno? Otóż nic bardziej mylnego.

W świecie stworzonym przez Łukasza Jabłońskiego dla każdego złoczyńcy przewidziany jest odpowiedni tatuaż, czyli wypalone na policzku znamię. Dzięki niemu możemy poznać, jaką dany „bohater” popełnił zbrodnię. Malbo nosi znak łapy niedźwiedzia, zatem jest banitą, nieszczęśnikiem który dopuścił się zdrady. Razem z Malbo poznajemy innych wyklętych: mordercę Thoregara, naznaczonego symbolem wilczego kła, jego żonę Santi, oszpeconą wizerunkiem sowiego oka – symbolu zarezerwowanego dla wiedźm. Potem pojawiają się następni. Każdy z nich coś przeskrobał. Wszyscy zostali ukarani. Mogą przebywać, przynajmniej niektórzy, wśród praworządnych obywateli ale ich przywileje są niepomiernie niższe. Słusznie, przez wzgląd na zbrodnie, których się dopuścili... Wilczy kieł dla morderców; byczy róg dla gwałtowników, jaszczurka dla nierządnic, wężowy język dla stręczycieli, srocza głowa dla rabowników, lisia kita dla przeniewierców, sowie oko dla wiedźm, magów i nekromagów, czaszka wołu dla bluźnierców, ropucha dla nieczystych, szczurzy ogon dla żalników i kruczy dziób dla pozostałych znakomitości... Można ich spotkać w Bastionie, enklawie wyrzutków.

Kim jest Malbo i czym sobie zasłużył na miano zdrajcy? Tego dowiadujemy się już na samym początku. Malbo, a właściwie Keveris Salvedia de Illoi, był cesarzem, obalił go jego brat. Sytuacja młodego człowieka, pozbawionego tytułu, własnego państwa, przepędzonego w świat, jest nieciekawa. To, że spotyka na swojej drodze Thoregara, początkowo wydaje się szczęściem w nieszczęściu, ale potem dociera do nas, że Bastion w żaden sposób nie jest miejscem, gdzie naznaczeni dożywają w szczęściu starości. Gdy doświadczył cię los i natykasz się na takich samych jak ty nieszczęśników, z miejsca zaczynasz odczuwać więź, może nawet sympatię. Bastionem tymczasem włada wzajemna niechęć. Złoczyńcy pogrupowali się tutaj w gildie, każdą z nich zarządza najsilniejszy z grupy. Panuje pozorny spokój, lecz pod skorupą ładu kłębią się intrygi. Szerzą się porwania. Nierzadko przelewana jest krew. Nic dziwnego, spotkały się tutaj najgorsze męty ze wszystkich zamieszkałych ziem.

Poczucie tajemnicy wisi w powietrzu. Thoregar ma względem Malbo własne plany, zupełnie inne ma Santi. Konflikt jest nieunikniony. Nie do końca poznajemy tytułową Litnę, dziewczynę z piętnem sroczej głowy na policzku, rabowniczkę. Jak na osobę, która dała swe imię pierwszemu tomowi, jest tu o niej bardzo mało. A i sam Malbo (miano przejęte po cesarskim psie) nie jest osobą, z której można by czytać jak z otwartej księgi.

„Melodia Litny” wprowadza nas w historię, która warta jest poznania. I choć niektóre wątki się kończą, pozostaje mnóstwo niedopowiedzeń. Nie ma najmniejszych wątpliwości, że powstanie dalszy ciąg opowieści z Rozdroży Cienistego Szlaku. Jeżeli miałbym zgadywać, będzie w niej dużo więcej o Litnie. I raczej niewiele o Malbo.

Fabuła powieści wciąga. Wątpliwości może natomiast wzbudzić styl narracji, kwiecisty, obudowany poetyckimi porównaniami, eufemizmami zastępującymi – zdawać by się mogło, że zupełnie niepotrzebnie – najprostsze zwroty. Szybko jednak można doń przywyknąć i zacząć czerpać z lektury prawdziwą przyjemność. Wstęp przed każdym podrozdziałem, w postaci cytatu jakiegoś bohatera, herosa, władcy, słowem kogoś znaczącego z przeszłości, wskazuje, że jest to świat doskonale przemyślany. O tym samym świadczą liczne retrospekcje. Wydaje się oczywiste, że Litna nie wyśpiewała wszystkiego i prędzej czy później znów usłyszymy jej melodię.


Tytuł: Rozdroża cienistego szlaku. Melodia Litny
Autor: Łukasz Jabłoński
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: kwiecień 2018
Liczba stron: 572
ISBN: 978-83-8116-302-6