Cixin Liu w Sbiektywnie

No dobra, to na czym skończyliśmy? Aha, wiemy już, że wszechświat to przerażający ciemny las a nasza mała planetka to krzykliwy, jaskrawo upierzony ptak na gałęzi jednego z drzew. Wielkie, drapieżne ptaszysko, czyli Trisolarianie, zostało w ostatniej chwili powstrzymane przez fortel Luo Ji. Ten socjolog kosmicznych cywilizacji okazał się ostatnią nadzieją ludzkości. Zagrał va banque i wygrał – zaczęła się  kosmiczna zimna wojna. Trzecia część trylogii „Wspomnienie o przeszłości Ziemi” to dalsze dzieje ludzkości, skazanej na potworną samotność z konieczności. Cixin Liu ma rozmach – jego „Koniec śmierci” zabiera nas w tak odległą przyszłość, tak niezmierzone przestrzenie i tak abstrakcyjne wymiary, jak mało która powieść science fiction.

 

Dzisiaj w Subiektywnie Marcin recenzuje Koniec śmierci.