Thor. Gromowładna – Jason Aaron, Russel Dauterman, Jorge Molina

Kopernik była kobietą

Maciej Rybicki

„Thor Gromowładny” autorstwa Jasona Aarona niewątpliwie należał do najciekawszych serii linii Marvel Now!. Po genialnych pierwszych dwóch tomach, pochodzący z Alabamy scenarzysta zaczął wprowadzać do swojej serii coraz więcej elementów komediowych, a także eksperymentować z konwencją. Radykalne zmiany, które przyniósł „Grzech pierworodny”, stały się dobrą okazją, by serię o bogu gromu poddać lekkiemu faceliftingowi. Tyle tylko, że Aaron nie za bardzo lubi półśrodki. Dostaliśmy więc do rąk nie tylko opowieść o Odinsonie, który nie jest już godny, by władać Mjolnirem, ale i historię o nowym dzierżycielu tego potężnego młota… a właściwie o dzierżycielce. Tak się bowiem składa, że nowy Thor jest… kobietą.

W tym miejscu tradycyjnie podnoszą się głosy mówiące o tym, jak to Marvel zafiksował się na koncepcji „Diversity”, wprowadzając nowe wersje klasycznych postaci, zmieniając im płeć lub kolor skóry względem zakorzenionego w tradycji oryginału. Fakt, że na dłuższą metę ten trend chyba nie do końca się sprawdził – świadczyć o tym mogą ostatnie posunięcia Domu Pomysłów, który z wielką pompą przywraca klasyczne wizerunki ikonicznych bohaterów. Tyle tylko, że żeńska wersja Thora (nazwijmy ją dla uproszczenia Thorzycą) wypada naprawdę nieźle. Widać, że Aaron to fachowiec pierwszej klasy – nie tylko udanie wprowadził nową bohaterkę, ale i dobrze zrównoważył pozostałe elementy. Jest tu więc miejsce na podjęcie wątków z wcześniejszych tomów (Roxxon, Malekhit, zmiany w Asgardzie itd.), miejsce dla postaci drugiego planu (Odyna, Freyi i, rzecz jasna, Odinsona) a także lekko prowadzoną narrację. W efekcie powstał komiks, który czyta się szybko i przyjemnie. Oznacza to też, że nie ma co liczyć na poważny nastrój sagi o Bogobójcy. W „Gromowładnej” Aaron stawia raczej na subtelny humor związany z zaskakującą dla wszystkich sytuacją, w której Mjolnir znalazł nowego właściciela. Mam też wrażenie, że autor z lekkim przymrużeniem oka podchodzi do feministycznej strony swojego komiksu. Albo inaczej: nieco bawi go to, że ktoś może „Gromowładną” odbierać jako jakiś manifest. Jest tu nieco gry konwencją tytułów z Thorem, zmiana płci to jednak przede wszystkim zabieg narracyjny i fabularny, a także pretekst do wprowadzenia kilku dialogów. Ale chyba tylko tyle, nie doszukiwałbym się w dziele Aarona specjalnego zaangażowania ideologicznego, co wychodzi mu tylko na dobre. To bowiem zupełnie nieźle napisany komiks superbohaterski: z dynamiczną fabułą, wyraźnie zarysowanymi bohaterami i dobrym rozłożeniem akcentów. Jedyne, co nie do końca tu gra, to ton. Scenarzysta balansuje bowiem między poważną opowieścią o zmianie, a superbohaterszczyzną z lekko humorystycznym zacięciem. I o ile rozumiem, że ciężko jest pisać przygody Thora utrzymane tylko i wyłącznie w poważnym tonie (ryzyko popadnięcia w karykaturalny patos jest bowiem ogromne), to akurat kto jak kto, ale Aaron udowodnił już, że potrafi to robić.

Dobre wrażenie robi także oprawa graficzna, przede wszystkim, kiedy ołówek dzierży Russell Dauterman. Co prawda można mieć lekkie zastrzeżenia do sposobu, w jaki rysuje twarze (szczególnie krzyczące lub wykrzywione grymasem), ale generalnie komiks wygląda bardzo dobrze, ze szczególnym uwzględnieniem scen walki. Zeszyt narysowany przez Jorge Molinę wyróżnia się bardzo cienką, prostą kreską, niestety niezbyt porywającą.

Choć „Gromowładna” nie jest pozycją aż tak udaną, jak początki przygody Aarona z postacią Thora, wciąż jednak lektura daje sporo przyjemności. Lekka, przygodowa historia, w której poznajemy nowe wcielenie boga (bogini?) gromu bawi całkiem nieźle, fabuła galopuje do przodu, a bohaterowie budzą sporo sympatii. Do tego dochodzi tajemnica tożsamości Thorzycy, na której wyjaśnienie przyjdzie nam jeszcze poczekać. Ja poczekam chętnie.

Tytuł: Gromowładna
Seria: Thor
Tom: 1
Scenariusz: Jason Aaron
Rysunki: Russel Dauterman, Jorge Molina
Tłumaczenie: Marceli Szpak
Tytuł oryginału: Thor: The Goddess of Thunder (Thor #1-5)
Wydawnictwo: Egmont
Wydawca oryginału: Marvel Comics
Data wydania: marzec 2018
Liczba stron: 120
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Papier: kredowy
Format: 167 x 255
Wydanie: I
ISBN: 978-83-281-2796-8