Księżniczka jednej nocy

Ocena: 
0
Brak głosów

Jest taki świat, gdzieś, hen daleko. W czasie lub przestrzeni. Świat, w którym ludzie utracili dusze. Rozpłynęły się w technologii, z początku mającej tylko przedłużać ich życie. Na początku wszystko było dobre. Nanotechnologia, pikotechnologia, technologia rezonansu bio-strun, wszystko to pozwalało łamać kolejne granice. 100, 150, 200, 500, 2000 lat życia jednego człowieka z dnia na dzień, z pokolenia na pokolenie, stawało się czymś naturalnym. Aż ludzie przestali umierać.

Szczęśliwie udało się uniknąć pułapki zaniku chęci podtrzymania gatunku. Kobiety nie musiały rodzić, nikt nie musiał współżyć. Wszystko zastąpiła technologia.

W świecie tym rządziła Księżniczka. Choć „rządziła” to złe słowo. Ustrój, z początku bliski demokratycznemu, zanikł. Każdego było stać na wszystko, czego tylko potrzebował. Rządy jako takie przestały być potrzebne. Jedyną rzeczą, która ograniczała ludzi, była ich własna fantazja. Z początku wybujała, rozpasana i radośnie twórcza, z czasem nihilistyczna i dekadencka.

To właśnie Księżniczka wpadła na pomysł, w jaki sposób ludzie mogą odzyskać przynajmniej częściowo swoje dusze. Odzyskać szansę zbawienia.

Miliony międzygwiezdnych pocisków ruszyły w przestrzeń, by zarazić wszechświat życiem. By narodzili się nowi ludzie, nieskażeni wszechwładzą nad materią, ludzie śmiertelni, niezdolni do dzielenia się swoimi ciałami z maszynami. Maszynami, w których po setkach czy milionach lat rozpuściłyby się ich dusze.

Jednakże to nie zadowoliło Księżniczki ani jej podobnych. Dlatego życie, które rozsiali po wszechświecie, zostało skażone.

Każdy z nas musi spać. Pożycza wtedy swoją duszę któremuś z siewców życia. Prawie co noc innemu. Niekiedy jednak zdarza się, że pożycza ją komuś kilkukrotnie. Mówimy wówczas, że nasz sen się powtórzył, znowu widzieliśmy te same miejsca i tych samych ludzi.

Choć biorąc pod uwagę ilość zaludnionych światów szanse są na to niewielkie, zdarzyć się jednak może, że ktoś z nas pożyczy swą duszę Księżniczce. Będziemy nią wtedy przez jedną noc. Podzielimy naszą niekompletną duszę z istotą, która nas stworzyła. Stworzyła, by ratować siebie.

Ja mój sen zapamiętałem i przekazuję go wam. Jeśli tej jednej nocy przyśni się wam, że jesteście Księżniczką, powiedzcie jej, że przegrała. Na długo, nim poznałem prawdę.

Że zapisałem duszę diabłu.

 

 

środa, 5 maja 2004, © by Soulless