Atlas lądów niebyłych – Edward Brooke-Hitching

Fantastyka według kartografów

Anna Szumacher

„Atlas lądów niebyłych” stał się białym krukiem zanim jeszcze wszedł na rynek. Pojawił się w zapowiedziach, potem – podobno – na moment dotknął półek księgarni i zniknął. Jeszcze nie było tak, że na zrecenzowanie książki trzeba było czekać, aż ukaże się dodruk. Co spowodowało, że ciężki, twardy, pełen historycznych map atlas rozszedł się jak świeże bułeczki w społeczeństwie, które – również podobno – nie czyta? No cóż…

Powodów jest kilka. Zacznijmy może od najbardziej rzucającego się w oczy. „Atlas lądów niebyłych. Największe mity, zmyślenia i pomyłki kartografów” opracowany przez Edwarda Brooke’a-Hitchinga jest najbardziej wypasionym wydaniem roku 2017. Już sama okładka wygląda jak milion dolarów: twarda oprawa, złocenia, wypukłe litery, duży format. Takie książki same przylepiają się do rąk i trudno je odłożyć. Jeszcze trudniej jest, kiedy zajrzy się do środka. Książka pachnie tak, jak powinna. Ma papier dobrej jakości, do tego jest bogato ilustrowana przedrukami map historycznych. Map, które aż się proszą, by powiesić je na ścianie, choć przecież są pełne błędów. No właśnie, bo to książka o błędach jest…

Z przedmowy dowiadujemy się, że trzymamy w rękach atlas, w którym zebrane zostały nie tylko lądy czy wyspy, ale też kraje, miasta, góry, rzeki, kontynenty i rasy okołoludzkie, które nigdy nie istniały, ale z jakiegoś powodu znalazły się na mapach i niekiedy przez setki lat uważane były za prawdziwe. A przez to przepisywano je do kolejnych i kolejnych atlasów. Pomyślicie sobie: no tak, w starożytności czy średniowieczu ludzie nie podróżowali aż tak dużo, poza tym mogli nieprawidłowo określać długość czy szerokość geograficzną… I tak, macie rację. Do pewnego stopnia.

Znajdują się tutaj autentyczne rzeki uznawane za morza czy wyspy przesunięte na północ, południe, wschód albo zachód. Ale na mapach „Atlasu…” możecie też znaleźć Raj (ten z Biblii), El Dorado, Atlantydę (która była wielkości kilku sporych państw) oraz całkowicie zmyślone pasmo pokrytych śniegiem gór przecinających całą Afrykę w poprzek. Krótko mówiąc, opisane są tu miejsca, które mógł stworzyć ktoś, kto palił coś mocno nielegalnego i nie chciał się podzielić.

To są te starsze zmyślenia. Jeśli sądzicie, że w ostatnich wiekach, już po odkryciach geograficznych, nikt nie wpadł na pomysł, żeby wymyślić jakąś wyspę, rasę ludzi albo państwo i utrzymywać, że to nie fantastyka, to macie tu kilka przykładów: w 1830 roku stworzono wielkie morze w samym środku Australii; w 1908 roku amerykański podróżnik Frederic Albert Cook wyznaczył nowy ląd w okolicach Grenlandii – prawdopodobnie z powodów finansowych i nieco zbyt wybujałych ambicji; w 1997 roku (!) Meksykanie zaczęli szukać mitycznej wyspy, której odnalezienie pozwoliłoby im na wydobycie ropy w Zatoce Meksykańskiej. Ba, w 2000 roku żywa była teoria spiskowa, że CIA przyszło (przypłynęło) nocą i zeszlifowało wyspę poniżej poziomu morza.

Tych historii, bogato okraszonych mapami z wizerunkami mitycznych stworzeń, jest w książce kilkadziesiąt. Każdy „ląd niebyły” omówiono dosyć dokładnie – od momentu pierwszego pojawienia się na mapach po ostateczne jego usunięcie. Podano długość i szerokość geograficzną większości wysp, kontynentów oraz innych ewenementów wodno-geologicznych, a także wszelkie nazwy, pod którymi dane miejsce występowało. Na końcu atlasu znajduje się bibliografia, gdyby ktoś miał ochotę na dalsze podróże palcem po mapie, indeks osób i lądów oraz źródła map.

To teraz krótkie podsumowanie. „Atlas lądów niebyłych. Największe mity, zmyślenia i pomyłki kartografów” to pozycja, którą musicie mieć. I nie sądźcie, że którykolwiek właściciel wam ją pożyczy. Takiej książki nie dotyka się przy jedzeniu, nie bierze do wanny, nie kładzie na wilgotnym stole. Ją się hołubi, wielbi i kocha miłością, jaką może podarować przemielonemu drewnu mól książkowy. A potem czyta się raz za razem, ogląda bardzo dokładnie i nie pożycza nikomu, bo gdyby zaginęła albo coś jej się stało, byłaby to tragedia. Malutka. Taki problem pierwszego świata, ale jednak.

Tytuł: Atlas lądów niebyłych. Największe mity, zmyślenia i pomyłki kartografów
Tytuł oryginalny: The Phantom Atlas: The Greatest Myths, Lies and Blunders on Maps
Autor: Edward Brooke-Hitching
Tłumaczenie: Janusz Szczepański
Wydawca: Rebis
Data wydania: 12 września 2017
Liczba stron: 256
ISBN: 9788380621855