Garth Ennis, John McCrea oraz Keith Burns w Subiektywnie

Pierwsze cztery tomy „Chłopaków” udowodniły, że Garth Ennis wciąż ma „to coś”, dzięki czemu potrafi dać czytelnikom maksymalnie angażującą serię. W przypadku tego konkretnego tytułu receptą na sukces okazało się przedstawienie superbohaterów w innym świetle niż zazwyczaj, podlanie całości bardzo wulgarnym seksualnym sosem i łamanie kolejnych tematów tabu. Trudno jednak konsekwentnie trzymając się podobnej receptury, nigdy nie wpaść w lekki twórczy dołek. Dla Gartha Ennisa piąty tom omawianej serii jest właśnie taką delikatną obniżką formy.

 

Marek omawia piąty tom Chłopaków. Nowa recenzja w Subiektywnie, co oznacza, że nie taki straszny piątek 13-go jak go malują.