Enrique Sánchez Abulí, Eduardo Risso w Subiektywie

„Torpedo 1936” Enrique Sáncheza Abulíego i Jordiego Berneta cieszy się od lat opinią jednego z najlepszych europejskich czarnych kryminałów… a może i nie tylko europejskich. Perypetie tytułowego Torpedo – płatnego zabójcy, żyjącego w nowojorskim półświatku czasów Wielkiego Kryzysu – przez lata zdobywały uznanie i sympatię tak fanów, jak i krytyków. Najlepszym tego przykładem może być uhonorowanie serii nagrodą dla najlepszego albumu zagranicznego na Festiwalu w Angoulême w 1986 roku Lata jednak mijały, a o kolejnych przygodach gangstera było niepokojąco cicho… aż do tego roku, gdy do hiszpańskiego scenarzysty dołączył znany choćby ze „100 naboi” rysownik Eduardo Risso. W efekcie ich współpracy powstała kontynuacja cyklu. Przed państwem „Torpedo 1972”.

 

Odwiedziny w Subiektywnie zaowocują dziś lekturą recenzji Torpedo 1972, napisanej przez Maćka.