Pudełko z guzikami Gwendy – Stephen King i Richard Chizmar

Prezent jak znalazł

Marek Ścieszek

Jak sprawić radość komuś, kto pochłania hurtowe ilości książek a jego ulubionym pisarzem jest Stephen King? Kupić mu w prezencie książkę tego właśnie autora, niekoniecznie dużą, aby drożyzną nie wprawiać w zakłopotanie. Magiczną, aby przy lekturze zapomniał o bożym świecie. Bajecznie wydaną, aby wzbudziła zachwyt natychmiast po rozpakowaniu. No i świeżo napisaną. Taka jest właśnie książka, a właściwie nowela, króla horroru, napisana do spółki z Richardem Chizmarem. Ukazała się u nas na krótko przed Świętami, idealna, aby sprawić komuś frajdę.

Kinga w Kingu jest tutaj naprawdę sporo, szczególnie jego nowszej wersji. Tej, która wyprodukowała „Historię Lisey”, „Rękę mistrza”, może nieco wcześniejszą od wymienionych „Rose Madder”. Magiczny klimat zastąpił przyziemną grozę większości książek króla horroru. Lecz jednocześnie akcję umiejscowił on w sztandarowym miejscu, osobistym, stworzonym przez siebie, zapełnionym postaciami oraz mnóstwem rozmaitych historii: w Castle Rock.

„Pudełko z guzikami Gwendy” to opowieść o dziewczynce, która postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i pozbyć się nadwagi. W czasie jednej z codziennych przebieżek w punkcie widokowym Castle View spotyka nieznajomego, człowieka jak nie z tej epoki, którego cechą charakterystyczną jest czarny melonik, a także wyjątkowo dobre wychowanie i ogłada. Mężczyzna daje jej tajemnicze pudełko z równie tajemniczymi guzikami i objaśnia, jak z nim postępować, po czym, jak gdyby nigdy nic, znika. Od tej pory w życiu Gwendy zaczynają zachodzić zmiany. Dziewczynka traci niechciane kilogramy, nie wysilając się zbytnio fizycznie ani nie stosując specjalnej diety. Zaczyna osiągać świetne rezultaty, zarówno w sporcie, jak i w nauce. Mijają lata, wraz z nimi pojawiają się kolejne etapy edukacji Gwendy i wciąż nowe sukcesy. Czy jest to historia o tryumfie, o nieustającym paśmie sukcesów, o tym, że w łatwy sposób, przy minimum wysiłku, można osiągnąć wszystko? Nie. Pudełko dużo daje, ale otacza je mroczna aura, może podarować dobre wyniki w nauce, ale również dokonać niemałych spustoszeń. Nowela jest ostrzeżeniem. Za każdą wspaniałą chwilą kryje się cień dużo gorszej możliwości. Wszystko sprowadza się do wyborów, pudełko nie decyduje samo, nawet jeżeli to ono pomaga w realizacji jakiegoś zamiaru. Decyduje człowiek.

Ciekawa jest historia powstania noweli. Stephen King, stworzywszy znaczną część opowieści, przerwał ją i przekazał do dokończenia Chizmarowi. W pewnym momencie perypetie Gwendy przestaje pisać King, a zaczyna właśnie Chizmar i ten, kto nie wie, gdzie przebiega granica, przegapi ją. Kingowcy nie powinni się poczuć zawiedzeni. „Pudełko z guzikami Gwendy” zostało napisane tak, jakby od początku do końca wykreował je jeden autor. Zwłaszcza, że minione lata w twórczości Kinga wypełnione są duetami: nie tylko z Chizmarem, ale również z Peterem Straubem, Stewartem O'nanem oraz synami: Owenem i Joem Hillem. Kolejnym elementem tej samej ciekawostki jest fakt, iż Richard Chizmar to nie tylko współautor, ale również wydawca oryginału, właściciel wydawnictwa Cemetery Dance. Człowiek, którego na pisarską drogę pchnął sam King powieścią „To”. On też był pierwszym wydawcą opowiadania „Gryziszczęka”, ze zbioru „Marzenia i koszmary” oraz noweli „Billy Blokada”, u nas dostępnej w zbiorze „Bazar złych snów”. A teraz doszło do tego „Pudełko z guzikami Gwendy” i można przypuszczać, że na nim się nie skończy.

Na koniec jeszcze jedna informacja dotycząca „Pudełka...”. Już po publikacji, również w Polsce, a przed spisaniem moich wrażeń z lektury, świat obiegła wieść, że jest już gotowa kolejna powieść z miasteczkiem Castle Rock w tle, i że będzie można ją potraktować jako sequel noweli Kinga i Chizmara. Utwór nosi tytuł „Elevation”. Jest mniej więcej dwukrotnie dłuższy od „Pudełka...” więc równie dobrze może zostać wydany osobno, jak i stać się częścią składową najbliższego zbioru opowiadań. Czekam z niecierpliwością, by jak zwykle z dreszczem radości wchłonąć spore ilości Kinga.

Jeżeli więc szukacie czegoś na prezent, pięknie zilustrowanego, oprawionego na bogato, z treścią która ma przynieść satysfakcję, wybór może być tylko jeden.


Tytuł: Pudełḱo z guzikami Gwendy
Tytuł oryginalny: Gwendy's button box
Autor: Stephen King, Richard Chizmar
Ilustracje: Keith Minnion
Tłumaczenie: Danuta Górska
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 22 listopada 2017
Liczba stron: 176
ISBN: 978-83-8125-072-6