Randka w ciemno

Ocena: 
0
Brak głosów

– Dobra chłopie, wyjaśnij mi coś. Wyrwałeś wreszcie tę rudą z kadr, nałaziłeś się, a kręcisz, że to randka w ciemno! – Salaryman oparł się o automat do kawy. Drugi, wyraźnie przygaszony, wrzucił drobne do szczeliny. Westchnął ciężko.

– W pewnym sensie była – odparł po chwili zagadkowo. – Zaczęło się niby standardowo. Kwiaty, kolacja, wino we włoskiej knajpce za rogiem... Dotknąłem jej dłoni i wyszeptałem, że ma naprawdę piękne oczy. Roześmiała się, pokazała perłowe ząbki. Najpiękniejszy widok... – Zamyślił się.

– Nie gadaj, że jej się oświadczyłeś.

– Nie. Odparła, że oczy są zwierciadłem duszy. Nie będzie mnie bezduszny rudzielec okłamywał! Zamachnąłem się i wymierzyłem sprawiedliwość widelcem.