Po siedemnastu latach

Ocena: 
10
Average: 10 (1 vote)

Dariuszu,

wczoraj była Wigilia, przy stole nie zostawiliśmy dla ciebie wolnego miejsca. Przez siedemnaście lat nie odwiedzałeś nas na święta, nie robiliśmy sobie nadziei, że tego roku coś się zmieni. Kiedy wspólnie z mamą, babcią i dziadkiem składaliśmy sobie życzenia, pomyślałem, że byłoby nieuprzejmie z mojej strony, gdybym pominął ciebie.

 

Dariuszu,

gdziekolwiek i z kimkolwiek teraz jesteś,

życzę ci, aby każdy twój dzień był gorszy od poprzedniego,

życzę ci, aby opuścili cię wszyscy, przez których od siedemnastu lat nie odwiedzasz nas na święta,

życzę ci, aby twoim dachem nad głową został karton po meblach z Ikei, abyś obrósł w grzyba, aby twoim ciałem żywiły się wszy, we krwi płynął tani alkohol i żebyś nie potrafił robić nic innego,

życzę ci, żebyś do nas wrócił, prosząc o przebaczenie, tylko po to, abym mógł cię wyjebać na zbity pysk na ulicę,

życzę ci, żebyś sobie z tym wszystkim nie poradził, a w ostatnim dniu życia umierał w samotności, w zimnie, w ciemności.

 

Pozdrawiam

człowiek bez ojca