Złodziej

Ocena: 
0
Brak głosów

Człowieczeństwo wydało na świat i wyodrębniło dwa typy złodziei – tych, ze zwinnymi rączkami, oraz takich ze stęchłym kawałem mięsa zamiast serca.

Mieszkanie było cholernie zaniedbane – sam widok zlewu pełnego brudnych naczyń mógł przyprawić o mdłości. Przeszedłem do salonu i zerknąłem na łóżko, które było zdecydowanie za duże dla jednej osoby.

Zegarek wskazywał dziesiątą piętnaście. Wypadało się zbierać.

Zamknąwszy dyskretnie drzwi, zarzuciłem na barki pudło od telewizora.

Na półpiętrze jakiś młokos wpatrywał się w ekran telefonu.

Gdy przechodziłem obok niego, niespodziewanie kopnął mnie w piszczel i ukradł pudło.

Zdziwi się, gdy zamiast wypasionego, czterdziestocalowego telewizora znajdzie w środku zwłoki mojego psa.