Delhi. Stolica ze złota i snu – Rana Dasgupta

Ze skrajności w skrajność.

Justyna Madan


Życie w Delhi to nieustająca sinusoida. Od zachwytu po płacz rozpaczy. Czasem budzisz się i widzisz za oknem cudowne słońce i kwitnące drzewo mango, a już za chwilę wchodzisz w krowią kupę albo goni cię wredny, bezpański pies. I tak każdego dnia.


Nie mogłam się doczekać kiedy będę mogła przeczytać książkę Rany Dasgupty. Już początkowe kilkanaście stron pokreśliłam ołówkiem tak bardzo, że trudno było cokolwiek z tego zrozumieć. Okazuje się, że jako mieszkanka tego miasta mam wiele podobnych spostrzeżeń na temat stolicy Indii jak autor, który w tym roku otrzymał za swoje dzieło Nagrodę im. Ryszarda Kapuścińskiego. Zasłużoną.


Jednak „Delhi. Stolica ze złota i snu” to nie jest opowieść jedynie o tym mieście. Znajdziecie w niej wiele faktów i ciekawostek historycznych dotyczących całego kraju, co pozwala nam zrozumieć (lub chociaż spróbować zrozumieć) panujące tam prawa i zasady. „Delhi” to książka o skrajnościach, o ludziach, o życiu w mieście, gdzie nic nie jest oczywiste. O miejscu, gdzie łatwo stracić własną osobowość i stać się korporacyjnym numerkiem, zatracając się w gonitwie za pieniędzmi. To stolica, w której niesamowita kultura, chodzące po ulicach krowy, brud, uliczne stragany, wielkie wille i luksusowe samochody są jak jeden pulsujący organizm.


Kiedy Dasgupta przeprowadził się do Delhi, było to całkiem spokojne, artystyczne miasto, które tak naprawdę dopiero budziło się do życia (choć historycznie ma oczywiście o wiele więcej lat). Kiedy ja w nim zamieszkałam, zostało już okrzyknięte stolicą gwałtów i korupcji. Niestety, o przemocy seksualnej nie tylko w Delhi, ale i w całym kraju, można przeczytać prawie codziennie na stronach internetowych czy w papierowych dziennikach, które po wykupieniu subskrypcji są podrzucane na wycieraczkę każdego dnia, niemal jak w amerykańskim filmie (co również jest ważnym elementem pejzażu kulturowego, bo Ameryka w Indiach jest wymarzonym rajem). Biurokracja i łapówkarstwo w Delhi to niekończący się koszmar – nawet w szpitalach, które zamiast pomagać ludziom, bezlitośnie wyciskają z nich ostatni grosz.


Rana Dasgupta zmienił imiona większości bohaterów, by mogli czuć się bezpiecznie, ale rzeczywistość opisał z niezwykłą dokładnością, wnikliwością i spostrzegawczością uważnego obserwatora. Nie bał się mówić o podziałach, o panującym dookoła brudzie czy kolesiostwie. Obudził tym we mnie wciąż żywe wspomnienia i bez względu na ich wymiar, tęsknotę za miastem „ze złota i snu”. Bo nawet coś, co na co dzień denerwowało – kolejki w metrze i leniwi lub wredni rikszarze, z czasem wywołuje tęsknotę.


Kiedy zaczęłam czytać o dzielnicy Karol Bagh, w której ojciec bohatera spędził młodość, przypominałam sobie to, co widziałam na własne oczy. I tak działo się niemal przy każdej scenie, przy każdym rozdziale. Komentowałam głośno sama do siebie lub musiałam szybko podzielić się z kimś spostrzeżeniami, które zgadzały się z moimi odczuciami.


Książka „Delhi. Stolica ze złota i snu” to nie tyle zbiór reportaży, ile barwna opowieść o jedynym w swoim rodzaju mieście i wyjątkowych ludziach. Chyba nigdzie na świecie nie znajdziecie drugiego takiego miejsca, które kocha się namiętnie i czule, a jednocześnie nienawidzi całą duszą. Za którym tęskni się aż do bólu, i które przeklina się każdego dnia. Które pachnie jedzeniem i przyprawami, a jednocześnie cuchnie brudem i ekskrementami. I jeśli przetrwa się pierwszy dzień, to ten zapach potrafi oszołomić jak narkotyk.


Wielokrotnie będę wracała do tej książki, bo to wspaniała historia. Prawdziwa i szczera, wzruszająca do łez. Pełna bólu i radości. Polecam, bo chociaż o tym mieście naprawdę można powiedzieć wiele złego, to warto je odwiedzić chociaż raz w życiu, bo ma też wiele zalet. Nie nazwie się podróżnikiem ten, kto nigdy nie był w Delhi. Wszystko co Rana Dasgupta pisze w swojej książce to prawda. Przekonajcie się o tym sami, a nie będziecie żałować.


Tytuł: Delhi. Stolica ze złota i snu.

Tytuł oryginału: Capital. A Portrait of Delhi in the Twenty-First Century

Autor: Rana Dasgupta

Tłumaczenie: Barbara Kopeć-Umiastowska

Wydawnictwo: Czarne

Data wydania: 16 marca 2016

Liczba stron: 472

ISBN: 978-83-8049-257-8