Zapowiedź Wydawnictwa Literackiego

Agnieszka Krakowiak-Kondracka - Zostań do rana (26 października 2017)

Kobieta po przejściach, mężczyzna z przeszłością i… gromada porzuconych czworonogów.
Będziesz śmiać się przez łzy!

Bo Agnieszka Krakowiak-Kondracka jak nikt inny opowiada historie z życia wzięte. Dowiodła tego w Jajku z niespodzianką i Cudzych jabłkach.

Pieczołowicie wznoszony przez lata szklany zamek Baśki rozpadł się z dnia na dzień niczym domek z kart. Andrzej, którego przysięgała kochać w zdrowiu i w chorobie, na dobre i na złe, póki śmierć ich nie rozłączy, odszedł do innej. Z litości zostawił Baśce dom na prowincji (mieli tam, z dala od stolicy, zbudować swoje szczęścia), ale przywłaszczył sobie wspólnie tworzony przez ostatnie lata projekt architektoniczny. Nie oponowała, nie miała siły. Samotna kobieta z wielkiego miasta uwięziona na odludziu, bez pracy i dochodów... Z rozpaczy zaczęła przygarniać psy – obolałe, porzucone, niekochane. A one odwdzięczały się z nawiązką, poza jednym – choć bardzo próbowała, nie potrafiła zdobyć zaufania największego i najgroźniejszego z nich, Baszira. A jednak wciąż wierzyła, że wszystko się ułoży... Gdyby tylko nie wypadek i ta przeklęta złamana noga!
 
Kto pomoże samotnej kobiecie na skraju bankructwa? Taka może liczyć co najwyżej na pomoc recydywisty! Kostek ma za sobą mroczną i tajemniczą przeszłość. Może właśnie dlatego jako jedyny potrafi zdobyć zaufanie Baszira? Czy uda mu się oswoić również Baśkę? Czy najzdolniejsza na roku pani architekt odzyska wiarę w siebie i zbuduje na nowo swoje „szklane gniazdo”?

Agnieszka Krakowiak-Kondrack
a urodziła się i dorastała w Kielcach. Zawsze chciała pisać. Swoją pasję rozwijała najpierw jako dziennikarka w kieleckich mediach. Z czasem wieczna gorączka i pogoń za materiałami, które żyją tylko dzień, przestała wystarczać. Zakochała się w scenarzyście, a za tą miłością poszła też miłość do tworzenia – wciąż na nowo - życia na ekranie. O swojej profesji mówi: „To fantastyczne, że w wymyślanym świecie zawsze jest szansa na happy end”. Lubi tworzyć tę bajkę, brać w swoje ręce losy przeróżnych postaci i „łamać sobie głowę, jak im skomplikować życie”. Przez kilkanaście lat układała i gmatwała życie lekarzom z Leśnej Góry, w serialu „Na dobre i na złe”, wymyśliła „Nianię w wielkim mieście”, lecz czegoś zawsze jej brakowało. Powieść to kolejny krok, rozwijanie pasji, która stała się sposobem na życie; profesji, która nie tylko pozwala na finansową stabilizację, ale nieustannie daje satysfakcję, zwłaszcza wtedy, gdy „kogoś wzruszy lub ucieszy”. Losy bohaterów jej książek są jej dziś równie bliskie, co serialowych lekarzy. Niebawem do tego grona dołączą Baśka, Kostek i pies Baszir.