Albert poszedł spać

Ocena: 
9
Average: 9 (1 vote)
Jarek zawsze był bardzo żywym dzieckiem. Było go wszędzie pełno. Już gdy miał kilka zaledwie lat, uwielbiał wspinać się w domu na wszystkie meble, a w ogrodzie na niższe drzewa i płoty. Biegał po całym domu i wokół niego, raz trzymając w ręku model samolotu i udając pilota, lecz częściej tylko po to, by po prostu biegać.
Któregoś dnia od swojego ojca, który był człowiekiem wykształconym i świadomym swojej roli w wychowywaniu dziecka, dowiedział się, kim był Albert Einstein. Ojciec przekazał ośmioletniemu Jarkowi podstawową wiedzę, dotyczącą teorii względności. Powiedział mu też, że nie można przekroczyć prędkości światła, bo wraz ze wzrostem prędkości rośnie masa przedmiotu, a przy osiągnięciu tej prędkości masa przedmiotu jest nieskończona.
Jarek wziął sobie słowa ojca do serca, choć zrozumiał je nieco opacznie, na swój dziecięcy sposób. Któregoś dnia założył ciepłą czapkę i ostrożnie zwolnił swój bieg. Gdy zatrzymał się zupełnie, oderwał się od ziemi.

Niedziela, 2 września 2001, © by Soulless

Odpowiedzi

pomysł :D