Czarodzieje koni – Krzysztof Czarnota

Kresowi zaklinacze arabów

Jagoda Wochlik

Krzysztof Czarnota jest pisarzem i felietonistą, a także miłośnikiem i trenerem koni arabskich. W swojej twórczości często odwołuje się właśnie do końskiej tematyki. Na jego koncie znajdują się takie książki jak „Niosąca radość” czy „Czartoria kraina Kuhailana”. „Czarodzieje koni” to najnowsza pozycja w dorobku autora.

Podczas odwiedzin u znajomego, Wojciech, hodowca i znawca koni arabskich, słyszy historię kozackiego atamana, który podczas walk na Kresach Wschodnich uchodzi przed pogonią. Ukrywa się u jednego z tamtejszych chłopów, któremu zostawia swój kindżał, szablę, siodło oraz sztylet. Po latach ten właśnie sztylet trafia w ręce przyjaciela Wojciecha. Zainteresowany opowieścią pisarz postanawia odnaleźć zaginione siodło. Kiedy mu się to udaje, odkrywa, że ukryto w nim zapiski atamana. Wojciech postanawia dokładniej przyjrzeć się dziejom tajemniczego Kozaka.

Niewątpliwie Krzysztof Czarnota potrafi w zajmujący sposób pisać o koniach. Udowodnił to już w niejednej swojej książce. W „Czarodziejach koni” zabiera nas na wyprawę po dawnych, nieistniejących już stadninach koni arabskich. Splata ze sobą losy takich znanych historycznych postaci jak Wacław Rzewuski, Juliusz Dzieduszycki, bracia Sanguszko czy też Juliusz Kossak. W równie zajmujący sposób jak o ludziach, którzy nawet w tamtych czasach potrafili udać się na pustynię, do beduińskich plemion, by przywieźć ze sobą najprzedniejsze konie, będzie pisał o samych legendarnych wierzchowcach.

Ale powieść Czarnoty to nie tylko opowieść o koniach i ich hodowcach. To także rzecz o tym, co jest w życiu ważne, czym dla człowieka powinna być pasja, a czym praca. Są to wreszcie zupełnie prozaiczne zapiski człowieka, który czuje, że dopada go kryzys wieku średniego i zastanawia się, co z tym zrobić. Niestety, właśnie ta cześć powieści, a przede wszystkim jej zakończenie, magiczne i nierealistyczne, są jej najsłabszym ogniwem. Niemniej opowieść napisana jest pięknym językiem. Czytając ją, wyczuwa się, że zrodziła się z prawdziwej miłości do podejmowanego tematu, a autorem jest człowiek, który doskonale zna się na tym, o czym pisze.

Na uwagę zasługuje także warstwa graficzna i przepiękna oprawa wizualna. Książkę wydano w twardej oprawie z obwolutą, a wykonane tuszem ilustracje arabów i dosiadających ich Kozaków oraz hodowców cieszą oko. Powieść niewątpliwie stanowić będzie doskonały prezent dla każdego koniarza i stanie się wyjątkową ozdobą kolekcji.

„Czarodzieje koni” staną się zapewne świetną lekturą dla wszystkich miłośników koni, a nade wszystko sympatyków i znawców dziejów hodowli konia arabskiego w Polsce i na Kresach. Czy można polecić ją osobom, które nie są obeznane w temacie? Można, choć istnieje duże prawdopodobieństwo, że będą się zwyczajnie nudzić.
     
Tytuł: Czarodzieje koni
Autor: Krzysztof Czarnota
Wydawca: Zysk i S-ka
Data wydania: maj 2017
Liczba stron: 312
ISBN9788380621817