New Avengers. Doskonały świat – Jonathan Hickman, Valerio Schiti, Kev Walker

Dobry przeciw dobremu

Maciej Rybicki

Nie spodziewałem się, że Egmont nabierze dużego tempa w publikowaniu snutej przez Jonathana Hickmana sagi o zbliżającym się końcu uniwersum Marvela jakie znamy. Stąd też moje lekkie zdziwienie, gdy trzeci i czwarty tom „New Avengers” ukazały się w ledwie dwumiesięcznym odstępie (mimo iż tom pierwszy wydano niemal dwa lata wcześniej). Gdy jednak przyjrzeć się ich zawartości, rozwiązanie takie wydaje się mieć sens – „Doskonały świat” stanowi bowiem bezpośrednią kontynuację wydarzeń przestawionych w „Innych światach”.

Dla przypomnienia, seria skupia się na działaniach Iluminatów, grupy składającej się z najbardziej prominentnych postaci uniwersum Marvela (Black Bolta, Namora, Reeda Richardsa, Bruce’a Bannera, T’Challi, Tony’ego Starka, Dr. Strange’a i Beasta), którzy podejmują wysiłek obrony Ziemi-616 przed zbliżającą się nieuchronnie zagładą. W tym celu obserwują inne zderzające się światy i szukają rozwiązań, które pomogłyby uchronić ich świat przed niszczycielskimi skutkami inkursji. W czasie swoich poszukiwań natrafili między innymi na Ziemię-4290001 – świat broniony przez podobną im grupę herosów znaną jako Wielkie Stowarzyszenie. Bohaterskie zmagania tychże w obronie swego świata mieliśmy okazję obserwować w poprzednim tomie „New Avengers”. Jak widać, zabieg bliższego przybliżenia tych postaci miał ostatecznie na celu ich konfrontację z głównymi bohaterami serii.

Hickman wyraźnie stara się grać motywem konfrontacji „tych dobrych” z „innymi dobrymi”. Iluminaci zdają sobie świetnie sprawę, że Stowarzyszenie pełni w swoim świecie rolę podobną do nich samych. Nieuchronność starcia z kimś, kto reprezentuje podobne wartości, kto także walczy o ocalenie swego świata jest tu zasadniczą linią budowania napięcia. I nie muszę dodawać, że do konfrontacji ostatecznie dochodzi (w końcu mamy do czynienia z konwencją superbohaterską, w której solidne mordobicie wydaje się nieodzowne). W związku z tym herosi stają przed trudnymi wyborami, które na dobra sprawę sprowadzają się do tego, jakich wartości zdecydują się bronić. Amerykański scenarzysta bardzo dobrze zgrywa ten motyw ze sposobem prowadzenia niektórych postaci. Szczególnie wyraziście prezentują się Namor i T’challa – wciąż stojący na odmiennych pozycjach, wciąż pamiętający wojnę między swymi narodami opisaną na stronach „Nieskończoności”. Gdy przypomnimy sobie dialog wieńczący poprzedni tom „New Avengers”, opozycja między nimi wypada nad wyraz smakowicie. To jednak nie wszystko – wciąż niezwykle istotni dla rozwoju wypadków pozostają Doktor Strange, Reed Richards i Tony Stark. Choć trzeba przyznać, że w pierwszej części komiksu nie brakuje akcji, to tym, co wyróżnia ten tom (a w zasadzie całą serię) jest duży nacisk na dialogi i relacje między bohaterami. Tu Hickman buduje napięcie, tu też leży największa siła „New Avengers”.

W warstwie graficznej jest jak najbardziej poprawnie, może lekko powyżej amerykańskiej średniej. Valerio Schiti ma styl nieco łagodniejszy niż ostre, grubsze, trochę kanciaste kreski stosowane przez Keva Walkera (którego prace mogliśmy ostatnio oglądać między innymi w pierwszym tomie „Anihilacji”), jednak obaj europejscy artyści wypadają dobrze… i tyle. Prawdę mówiąc, z całego komiksu chyba tylko jedna z plansz (z zeszytu #22) ma szansę zapaść w pamięć na dłużej. Braku wybitności z pewnością nie można jednak poczytywać za wadę.

Czwarty tom „New Avengers” uważam za jak najbardziej udany, choć w znacznym stopniu bazujący na fabule zapoczątkowanej w nieco słabszym tomie poprzednim. W tym sensie przypomina to sytuację z trzecim i czwartym albumem „Uncanny Avengers” Ricka Remendera, gdzie po wyraźnym spadku formy dostaliśmy album znakomity. „Doskonały świat” może znakomity nie jest, ale na pewno co najmniej dobry. Hickman nie tylko posuwa do przodu swą epicka fabułę, ale też zagęszczają się relacje między bohaterami – napięcie wynika więc już nie tylko z zagrożenia zagładą Ziemi-616, ale także postaw i poczynań poszczególnych postaci. Choć to pozornie niewiele, stawia ten komiks nieco powyżej średniej . Dopracowanie relacji interpersonalnych w masowym komiksie amerykańskim nie jest bowiem rzeczą oczywistą. Koniec końców wypada się cieszyć, że nawet w tak rozbudowanej opowieści jak snuta przez Hickmana saga trafiają się takie epizody – niby nie wydarza się nic szczególnego, co byłoby potem wymieniane w komiksowych annałach, a jednak satysfakcja, jaką czerpie się z lektury, jest większa niż w przypadku wielu wstrząsających uniwersum (a tak naprawdę płytkich) historii czy eventów. Mała rzecz, a cieszy.
Tytuł: Doskonały świat
Seria: New Avengers
Tom: 4
Scenariusz: Jonathan Hickman
Rysunki: Valerio Schiti, Kev Walker
Tłumaczenie: Marek Starosta
Tytuł oryginału: New Avengers: Other Worlds (New Avengers #13-17)
Wydawnictwo: Egmont
Wydawca oryginału: Marvel Comics
Data wydania: czerwiec 2017
Liczba stron: 144
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Papier: kredowy
Wydanie: I
ISBN: 978-83-281-1942-0