Andrzej Pilipiuk w Subiektywnie

Któż z miłośników szeroko pojętej fantastyki nie zna twórczości Wielkiego Grafomana, największego piewcy polskiej wsi od czasów Władysława Reymonta – Andrzeja Pilipiuka? Tytana pracy, który regularnie uszczęśliwia swoich fanów kolejnyminowymi książkami? Raptem rok temu mogliśmy poznać nowe przygody wiejskiego egzorcysty-amatora, kłusownika i hieny cmentarnej – Jakuba Wędrowycza, by w te wakacje przeżywać przygody z innymi, dobrze znanymi bohaterami prozy pana Andrzeja – Robertem Stormem i dDoktorem Skórzewskim. Nakładem Fabryki Słów ukazała się bowiem dziewiąta już antologia opowiadań bezjakubowych zatytułowana „Wilcze leże”.

Beata recenzuje nowe opowiadania Wielkiego Grafomana.