Alan Moore, Gene Ha i Zander Cannon w Subiektywnie

Nie lubię komiksów o superbohaterach, ten amerykański trend jakoś nigdy do mnie nie przemawiał. Nie rozumiem tej idei, zabawy konwencją. Jednak podobały mi się niektóre filmy z superbohaterami, bo współczesne kino z dużą ilością efektów specjalnych potrafi czasem zachwycić. I nie chodzi tu o zachwyt nad pomysłem czy przesłaniem – tego zazwyczaj tam brakuje. Filmy o herosach ogląda się przede wszystkim dla efektów specjalnych.

Czy Alkowi ten konkretny komiks o superbohaterach się spodobał?