Kotka

Ocena: 
5
Average: 5 (1 vote)

Na początku chciałeś mnie tylko podrapać za uszkiem. Uciekłam. Dzikie zwierzątka nie przyjmują pieszczot od obcych.

Oswajałeś mnie długo, cierpliwie czekając, aż odważę się zbliżyć do wyciągniętej ręki. Wreszcie pozwoliłam się dotknąć, zamruczałam nawet. Wydawało się, że jesteś w siódmym niebie, że znaczy to dla ciebie więcej niż całych dziewięć żyć.

Pozwalałeś mi chodzić własnymi ścieżkami, ważne było tylko to, bym w końcu wróciła do ciebie. Wydawało mi się, że łączy nas prawdziwa więź. Dwie wolne dusze, które czasem przyznają się do tego, że tęsknią za sobą.

Niestety, tobie chodziło wyłącznie o ten moment, w którym zacznę chłeptać ciepłe mleczko.