Bonnie-Sue Hitchcock w Subiektywnie

Z czym kojarzy się wam Alaska? Z krainą na końcu świata? Z bardzo popularnym swego czasu serialem telewizyjnym, w którego czołówce leniwy łoś szedł główną ulicą równie sennego miasteczka? A może z innym, w którym specjalistka od związków, po zdradzie narzeczonego, postanawia zaszyć się w cichym miasteczku na końcu świata i w tym celu wybiera właśnie Alaskę? Po lekturze „Zapachu domów innych ludzi” ten amerykański stan zacznie się wam kojarzyć głównie z tą właśnie książką.

A dlaczego takie skojarzenia, tego się dowiemy z recenzji Zapachu domów innych ludzi Jagody.