The Superior Spider-Man. Lud goblinów – Dan Slott, Christos Gage, Giuseppe Camuncoli

Wyszło szydło z worka

Maciej Rybicki

„The Superior Spider-Man”, czyli seria autorstwa Dana Slotta i Christosa Gage’a okazała się być tyleż efektowna, co kontrowersyjna – przede wszystkim ze względu na pomysł, wokół którego zbudowany został główny watek fabularny. Autorom udało się kreatywnie i bezkompromisowo potraktować dziedzictwo Pajączka, a jednocześnie utrzymać serię w konwencji niedającej się pomylić z żadnym innym tytułem (a właściwie bohaterem) – wszystko to stanowiło o sile „The Superior Spider-Man”. Każdy czytelnik (a także i niektórzy bohaterowie marvelowskiego uniwersum) oczekiwał jednak, że prędzej sytuacja wokół zachowującego się nieswojo Petera Parkera/Spider-Mana będzie musiała się wyjaśnić. Oto i jest – siódmy tom przynosi nam finał tej historii.


Trzeba przyznać, że tak jak Slottowi należą się brawa za sam pomysł leżący u podwalin serii, tak pospołu jemu i Gage’owi należą się słowa uznania za jej finał. Domknięcie wątku przejęcia ciała Petera Parkera przez osobowość Otto Octaviusa dzieje się bowiem „przy okazji” innych wydarzeń – a w „Ludzie goblinów” dzieje się naprawdę sporo. Przede wszystkim do ofensywy przechodzi organizacja Zielonego Goblina, przynosząca miastu chaose. Swoje dokłada jeszcze burmistrz Jameson, wprowadzający do akcji wyprodukowanych przez Alchemax Apider-Zabójców…
A to dopiero początek!

Wydarzenia toczą się w sporym tempie i na wielu płaszczyznach, a w wirze wydarzeń wszyscy główni protagoniści serii zdają się być pod ścianą. Ale gdy popatrzymy na to z szerszej perspektywy, to zabieg wypada naprawdę dobrze. Autorom udała się także trudna sztuka ukazania, w jaki sposób wydarzenia zewnętrzne oddziałują na świat wewnętrzny głównego bohatera. Niewidoczna dla mieszkańców świata przedstawionego wewnętrzna walka między osobowościami Otto Octaviusa i Petera Parkera stanowi ozdobę tego tomu. Tym bardziej, że jest też okazją do retrospekcji i przemycenia kilku smaczków. Slott i Gage w umiejętny sposób pokazali, jak wali się świat głównego bohatera i jak bardzo pochłaniający go wir wydarzeń wsysa także bliskie mu osoby. Nie ma co kryć, że bohaterowie drugiego planu (jak Goblin, Jonah Jameson, Mary Jane, Anna Maria Marconi czy Carlie Cooper) wypadają po prostu świetnie – żywo, niejednoznacznie, po prostu przekonująco. Dopracowanie postaci jest więc godne docenienia, nie tylko dlatego, że stanowi o wartości tego komiksu, ale też dlatego, że jest współczesnej scenie komiksowej bynajmniej nie jest standardem. Znakomity przykład stanowi zresztą „wtrącona” opowieść z Benem Urichem w roli głównej. Na pozór poboczna względem zasadniczego wątku fabuły, wspaniale pokazuje złożoność tego świata, pozwala odetchnąć (reguluje tempo wydarzeń), wprowadza nową perspektywę, a jednocześnie daje miejsce kolejnej z klasycznych postaci związanych z Parkerem. Smaczków (choć może niekoniecznie tak obszernych) jest zresztą więcej, i jestem pewien, że znajdowanie ich da wielu czytelnikom sporo satysfakcji.

Nieźle wypadają też rysunki Giuseppe Camuncoliego – może nie są tak charakterystyczne jak szkice Humberto Ramosa, ale na pewno wyraziste. Wydaje mi się, że nieco lepiej grają one z trzymającym w napięciu finałem tej historii, niż kreskówkowy, przerysowany styl Meksykanina. Camuncoli także nadaje swym rysunkom podobny sznyt, jednak nie jest o tak uderzający i oczywisty jak u Ramosa. Jest u Włocha nieco więcej brudu i mroku (przynajmniej jak na standardy współczesnych opowieści o Spider-Manie)… co w sumie też można mu poczytać na plus.

„Lud goblinów” to efektowne i udane zwieńczenie serii. Choć była jedną z moich ulubionych w linii Marvel Now cieszę się w sumie, że dobiegła końca. Z jednej strony przyniosła czytelnikom zaskakujące spojrzenie na postać głównego bohatera, z drugiej jednak okazała się być zamkniętym epizodem, absolutnie fundamentalnym dla współczesnej historii Pajęczaka. Bez wątpienia tez okazała się być przedsięwzięciem udanym pod względem artystycznym. Koniec końców jednak wróci do nas Pająk jakiego przez dziesiątki lat poznaliśmy i pokochaliśmy. Nawet jeśli już nie będzie do końca taki sam, to taki trochę wyczekany powrót do „piosenek, które już znamy”. Chociaż… może jeszcze zatęsknimy za „tym lepszym” Spider-Manem? Niewykluczone.

Tytuł: Lud goblinów
Seria: The Superior Spider-Man
Tom: 7
Scenariusz: Dan Slott, Christos Gage
Rysunki: Giuseppe Camuncoli, Will Sliney, Javier Rodriguez, Philippe Briones
Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Tytuł oryginału: The Superior Spider-Man: Goblin Nation (The Superior Spider-Man #27-31, The Superior Spider-Man Annual #2)
Wydawnictwo: Egmont
Wydawca oryginału: Marvel
Data wydania: maj 2017
Liczba stron: 168
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Papier: kredowy
Wydanie: I
ISBN: 978-83-281-1918-5





ZałącznikWielkość
Image icon tssm 7 lud goblinów 2.jpg375.67 KB
Image icon tssm 7 lud goblinów 3.jpg448.45 KB
Image icon tssm 7 lud goblinów 4.jpg410.86 KB