Głodny Karol

Ocena: 
7.5
Average: 7.5 (2 votes)

– Mamo, wróciłem!

Rzucił plecak na podłogę. Zauważył, że podeszwy jego tenisówek pokrywała warstwa błocka. Niedobrze. Dostał je zaledwie wczoraj. Pewnie można wyczyścić?

– Ale jestem głodny! Mamo, zrobisz naleśniki? Wiesz, takie z nutellą?

W salonie grał telewizor. Nadawali turecki serial historyczny.

– Mamo?

Siedziała w fotelu, zajadając krakersy. Kiedy Karol wszedł do pokoju, zadzwoniła jej komórka.

– Tak, słucham? Tak. Co takiego?

Jej oczy się zaszkliły, krakers wypadł z ręki. Twarz gwałtownie zbladła.

– Ale jak to... potrącony?

Karol spojrzał w dół, na swoje ciało. Zobaczył wykręcone pod dziwnym kątem nogi, wylewające się z brzucha wnętrzności i zapadnięte płuca.

Nikt nie słyszał jego krzyku.

Odpowiedzi

Potrącony to trochę delikatne słowo jak na opisane obrażenia :P. Ale wiadomo, nikt matce nie powie przez telefon, że jej dziecko zostało rozwalone na miazgę.
Fajny szort, choć puenta już ograna.

No :)