Lód

Ocena: 
9
Average: 9 (1 vote)

– Nareszcie  – odetchnął Marek wyłączając telefon. Od jutra znowu zaczyna pracę i to w polskiej firmie. Pech, prześladujący go od roku, dopadł innego nieszczęśnika.

Przed przyjazdem na Wyspy Marek był pewien, że jego angielski wystarczy do kierowania ciężarówką. Mówiący slangiem dyspozytorzy szybko pozbawili go złudzeń. Tracił pracę najdalej po miesiącu.

– Będzie dobrze – powtarzał wsiadając rano do scanii. Podjechał pod rampę i zaczął przygotowywać samochód do załadunku. Zmrożona plandeka niechętnie poddawała się zgrabiałym dłoniom – takiej zimy najstarsi meteorolodzy nie pamiętali.

Nagle coś zgrzytnęło. Mężczyzna uniósł głowę, ale nie spostrzegł grubej tafli lodu spadającej z dachu naczepy. Oślepił go pierwszy promień wiosennego słońca.