Chłopaki. Tom 2: Chwalebny plan pięcioletni – Garth Ennis, Darick Robertson, Peter Snejbjerg

Problemy pożądania i Kiełbasa Miłości

Marek Adamkiewicz

Pierwszy tom „Chłopaków” jasno pokazał, czego można spodziewać się po nowej serii Gartha Ennisa. To przemoc, flaki, seks i jeszcze więcej przemocy, a wszystko to podlane zjadliwą ironią. Mieszanka ta, przynajmniej na pierwszy rzut oka, mogła sprawiać wrażenie dosyć ciężkostrawnej, jednak ostatecznie okazało się, że autor doskonale wyważył wszystkie proporcje. Komiks nie był na tyle przesadzony by zniesmaczać (no dobra, co wrażliwsi odbiorcy mogli nie zdzierżyć serwowanych przez twórców bezeceństw), a także intrygował nietypowym podejściem do tematyki superbohaterskiej. Druga odsłona przygód dowodzonej przez Billy’ego Rzeźnika grupy ustępuje pierwszej tylko o krok.

Tym razem czytelnikowi zaserwowano dwie historie. Pierwsza nosi tytuł „Bierz go” i traktuje o sprawie superbohatera imieniem Technorycerz. Skrywający się w potężnej zbroi multimilioner zmaga się z niemożliwą do powstrzymania chucią. Prowokuje go wszystko – nastoletni pomocnik, ucho lokaja czy nawet szynszyla. Technorycerz ma również zaszłości z innym herosem, niejakim Skrzydłowym, którego związki ze śmiercią pewnego nastolatka bada obecnie Rzeźnik i ekipa. Druga opowieść – „Chwalebny plan pięcioletni” – to już wyprawa do mroźnej Rosji. Tam Chłopaki muszą rozwiązać zagadkę wybuchowych superbohaterów i powstrzymać plany lokalnych przestępców, zmierzających do zmiany sytuacji politycznej w kraju, a może i na świecie. Na szczęście bohaterowie będą mogli liczyć na pomoc lokalnego emerytowanego herosa, Kiełbasy Miłości.

Podobnie jak w pierwszym tomie, także w „Chwalebnym planie pięcioletnim” Ennis serwuje czytelnikowi prawdziwe morze przemocy, na dokładkę dorzucając nieco seksualnej perwersji. Na szczęście  nie traktuje żadnej z tych rzeczy śmiertelnie poważnie, co wydaje się dobrym krokiem. Ta nieco kampowa stylistyka jest zresztą cechą charakterystyczną serii i stanowi bezsprzecznie strzał w dziesiątkę, ponieważ dodaje całości pazura i pozwala zaprezentować więcej. Dużo tutaj szokowania i niewyszukanego humoru, ale świadomy i doświadczony odbiorca znajdzie w „Chłopakach” więcej niż tylko same kontrowersje. Poważniejsze przemyślenia są jednak prezentowane niejako obok głównej osi fabuły i trafią do tych czytelników, którzy nie będą od nich uciekać i nie dadzą się przytłoczyć bardzo intensywnej akcji.

Główni bohaterowie wciąż są bardzo wyraziści – to grupa twardych sukinsynów, niebojących się wsadzać głowy tam, gdzie inni nie mają odwagi wcisnąć palca. Problem jest jednak taki, że Ennis ogranicza się jedynie do postaci Rzeźnika i Hughiego, chociaż nawet przy skupieniu się na nich czytelnik nie dostaje nic więcej niż ich bieżące perypetie. Nie ma dalszego zagłębienia się w przeszłość Billy’ego, a szkoda, gdyż zarysowany w pierwszym tomie wątek wydawał się bardzo interesujący. W recenzji „Jak na imię tej grze” wyraziłem nadzieję, że reszta ekipy dostanie swój „czas antenowy” w kolejnych odsłonach „Chłopaków”. Niestety, na razie nic takiego nie ma miejsca. Twórca spycha Cycusia Glancusia, Francuzika i Niewiastę na dalszy plan i pozwala im wypłynąć na powierzchnię ledwie w kilku scenach, co nie daje praktycznie żadnej możliwości szerszego zaprezentowania ich, jakże interesujących, talentów. Taki obrót spraw każe wysnuć przypuszczenie, że podobnie może być także w kolejnych tomach – prym będzie wieść główna dwójka, a reszta pozostanie w cieniu.

Odpowiedzialny za ilustracje Darick Robertson, wciąż jest w całkiem dobrej formie. Jego prace do pierwszej części albumu ponownie sprawiają bardzo pozytywne wrażenie. Jest równie dobrze jak w poprzednim tomie, czyli przejrzyście, klarownie i dosyć realistycznie. W drugiej z zaprezentowanych tu historii rysownik jest już inny i niestety, zmiana wypada na niekorzyść. Peter Snejbjerg stara się utrzymać podobny styl co Robertson, ale wychodzi mu to nie do końca dobrze. Zwłaszcza niektóre twarze wyglądają na rysowane niejako „na odczepnego”, bez należytej dbałości o szczegóły, co sprawia, że w końcowej fazie „Chwalebnego planu pięcioletniego” bohaterowie trochę mniej niż zazwyczaj przypominają siebie.

Drugi tom „Chłopaków”, to – podobnie jak pierwsza odsłona tej serii – tytuł prawdziwie bezkompromisowy. Tematyka superbohaterska została w nim ujęta w formie wulgarno-obleśnej, co może wywierać całkiem duże wrażenie i szokować odbiorcę przyzwyczajonego do innego sposobu ukazywania perypetii zamaskowanych obrońców porządku. Jakkolwiek wydaje się, że prezentuje się  ciut gorzej niż część pierwsza, to wciąż jest to seria, która jawi się jako jedna z najlepszych ukazujących się obecnie w Polsce. Osobiście z niecierpliwością czekam na, zapowiedziany już przez Planetę Komiksów, tom trzeci.

Tytuł: Chwalebny plan pięcioletni
Seria: Chłopaki
Tom: 2
Scenariusz: Garth Ennis
Rysunki: Darick Robertson i Peter Snejbjerg
Kolory: Tony Avina
Tłumaczenie: Kamil Śmiałowski
Tytuł oryginału: The Boys Volume 2: Get Some
Wydawnictwo: Planeta Komiksów
Wydawca oryginału: Dynamite Entertainment
Data wydania: grudzień 2016
Liczba stron: 188
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Format: 170 x 260
Wydanie: I
ISBN: 978-83-943473-7-6