O czym szumią wierzby – Kenneth Grahame

Ponadczasowa literatura

Jagoda Wochlik

Po raz pierwszy zetknęłam się z powieścią Kennetha Grahame’a, mając dziewięć lat. Nie wiedziałam wtedy jeszcze, że autor jednej z najlepszych w historii książek dla dzieci z wykształcenia był bankowcem. Nie analizowałam książek pod kątem świata przedstawionego, narratora czy fabuły. Nie przeszkadzało mi to jednak zachwycić się wykreowaną przez niego wizją. Dzisiaj, po niemal dwudziestu latach, postanowiłam sprawić, czy nadal mnie zachwyca.

Kret jest właśnie w trakcie wiosennych porządków, gdy uświadamia sobie, że nadeszła wiosna. Wychodzi na powierzchnię i udaje się nad Rzekę, gdzie poznaje Szczura Wodnego. I tak zaczyna się przygoda życia tego małego, niezwykłego zwierzątka, która obejmować będzie także znajomość z takimi indywiduami jak Ropuch czy zamieszkujący Puszczę Borsuk oraz walkę z Łasicami i pikniki z Wydrą.

Pod wieloma względami „O czym szumią wierzby” to jedna z najlepszych książek dla dzieci, jakie kiedykolwiek powstały Uważałam tak, mając dziewięć lat, uważam i teraz. Dziś umiem to jednak lepiej uzasadnić. Po pierwsze Kenneth Grahame stworzył cudowne, wyraziste i niepowtarzalne postaci, z których każda jest wyjątkową indywidualnością. Ropuch jest próżny i bezmyślny, Krecik cichy, ale zmyślny, Borsuka otacza nimb tajemnicy, a Szczur Wodny jest zarazem przyjacielski i waleczny.

Po drugie powieść jest napisana przepięknym językiem. Świat przedstawiony został opisany w sposób bardzo plastyczny, z niezwykłą dbałością o szczegóły. Aż ma się ochotę razem z Ropuchem wsiąść do cygańskiego wozu lub zjeść podwieczorek z Borsukiem. Dobór niektórych słów może co prawda budzić zastrzeżenia i nastręczać młodym czytelnikom trudności podczas lektury, gdyż mam wrażenie, że sprawiłyby kłopot w odbiorze nawet niektórym dorosłym czytelnikom – „raptownie”, „dreny”, „wygon”. Z drugiej jednak strony to przyjemna odskocznia od dzisiejszych książek dla młodych czytelników, które tchną infantylnością, a opisy świata przedstawionego są w nich ograniczone do minimum. „O czym szumią wierzby” może być doskonałą pozycją do wspólnej lektury rodzica z dzieckiem. Wtedy bardziej skomplikowane słowa można od razu wyjaśnić młodemu czytelnikowi .

Trzecim niewątpliwym plusem najnowszego wydania książki są przepiękne, kolorowe ilustracje Ingi Moore. Zdobią one niemal każdą stronę i świetnie dopełniają opowieść. Czasami bywają dowcipne, innym razem tajemnicze.

Najnowsze wydanie „O czym szumią wierzby” z całą pewnością będzie stanowić  ozdobę i chlubę każdej dziecięcej biblioteki. Z żalem stwierdzam, że to ten rodzaj opowieści, których dzisiaj się już niemal nie spotyka – gdy dla dzieci pisało się mądrze i pięknie, bez zbędnego infantylizmu. To jedna z tych książek, które każdy powinien w życiu choć raz przeczytać.   

Tytuł: O czym szumią wierzby
Tytuł oryginalny: The Wind in the Willows
Autor: Kenneth Grahame
Tłumaczenie: Maria Godlewska
Wydawca: Zysk i S-ka
Data wydania: 2016
Liczba stron: 272
ISBN: 978-83-65521-75-0