Czerwień

Autor: 
Ocena: 
4
Average: 4 (2 votes)

Mężczyzna stał na balkonie i palił papierosa. Podziwiał panoramę miasta z dziesiątego piętra. Zachodzące słońce sprawiało, że okna wieżowca, w których się odbijało, wyglądały jak skąpane we krwi. Czerwona kula znikała za horyzontem, a szkarłat nadal utrzymywał się na szybach. Po chwili pojawił się na oknach ostatniego piętra budynku obok. Sączył się z kondygnacji na kondygnację, aż do parteru. Czerwień rozprzestrzeniała się na kolejne bloki. Mężczyzna stał jak wryty, nie był w stanie się poruszyć. Jedyne, co mógł zrobić, to patrzeć jak zahipnotyzowany na krew spływającą powoli po szarych, zniszczonych elewacjach i czekać aż nieznane zjawisko dotrze do jego wieżowca.