Komunikat o błędzie

  • Nie udało się utworzyć pliku.
  • Nie udało się utworzyć pliku.

Stadion

Ocena: 
5
Average: 5 (2 votes)

Nguyet spojrzał na stragan krytycznym okiem. Portfele i torebki prezentowały się naprawdę nieźle.Stary Wietnamczyk umiejętnie wyeksponował lakierowane „Prady” i szkaradztwa ze znaczkiem „LV”. Nigdy nie mógł zrozumieć, dlaczego Polki ciągle pytają o te modele. Cóż – klient nasz pan. Tu, na Stadionie, panowało prawo popytu i podaży.

Pomiędzy rzędami połamanych ławek królowały polowe łóżka i przenośne stragany. W dawnej loży dla VIPów wzniesiono prowizoryczny barek, serwujący zupę pho. Nguyet wierzył, że wkrótce pojawią się też wygodne, metalowe budki.

„Zupełnie jak za dawnych, dobrych czasów” – myślał, rozglądając się po ruinie obiektu, który jeszcze w 2041 roku szumnie zwano Stadionem Narodowym.