My

Ocena: 
7.75
Average: 7.8 (4 votes)

Nikt nie zauważył pojawienia się obcych.

Pomyślicie: pewnie byli niewidoczni! Albo przezroczyści! Może kontrolowali grawitację i – co za tym idzie – światło. Umieli zaginać ścieżki fotonów, ba! – fal radiowych! W ogóle potrafili manipulować całym spektrum promieniowania!

Albo może byli najzwyczajniej w świecie za mali? Maciupkie stateczki na orbicie geostacjonarnej, kosmiczne łupiny tak drobne, że ziemskie systemy detekcji zagrożeń i obserwacji przestrzeni je pominęły. Ciemnozielone ciałka przybyszów, w pojazdach wielkości ziaren księżycowego regolitu, niedostrzeżone przez kosmicznych olbrzymów?

Nie.

My wszyscy – katolicy, Żydzi i muzułmanie, bi, hetero, homo, biali, czarni, żółci lub śniadzi, bogaci i biedni, głodni i syci – my wszyscy po prostu już od dawna nie spoglądaliśmy w niebo.

Ale czemu się dziwić, skoro od lat już nie patrzyliśmy nawet na siebie wzajemnie?