Brian Michael Bendis, Mike Deodato Jr. oraz David Marquez w Subiektywnie

Iron Man to obecnie jeden z najpopularniejszych bohaterów Marvela. Doczekał się trzech solowych produkcji kinowych, wystąpił też w kilku filmach zbiorowych. Przez lata swojego istnienia dorobił się nieprzebranych przygód, szeregu wrogów i problemów alkoholowych. „Niezwyciężony Iron Man” to najnowsza odsłona przygód tego bohatera w języku polskim. Tom zbiera czternaście zeszytów napisanych przez Briana Bendisa tuż przed jego odejściem do DC, gdzie przejął serię o Supermanie.

 

Jagoda natomiast przybliża nam dzisiaj Niezwyciężonego Iron Mana.

Robert Kirkman i Ryan Ottley w Subiektywnie

Seria „Invincible” ze scenariuszem Roberta Kirkmana i rysunkami Ryana Ottleya wyróżnia się pod pewnym względem na tle innych. Jest to bowiem jedna, długa historia, której kolejne odcinki są tak mocno powiązane fabularnie z wszystkimi poprzednimi, że wejście w nią w dowolnie wybranym momencie jest praktycznie niemożliwe. Dlatego też osoby, które nie znają „Invincible’a”, nie powinny zaczynać czytania od innego tomu niż pierwszy. Również dlatego recenzja ta jest przeznaczona tylko dla tych, którzy znają trzy pierwsze tomy.

 

Marcin opowiada dzisiaj o czwartym tomie Invincible.

Alex Alice w Subiektywnie

Alex Alice, francuski scenarzysta i ilustrator komiksowy, może być znany polskiemu czytelnikowi z serii, którą stworzył z Xavierem Dorisonem, zatytułowanej „Trzeci testament”. Tamte komiksy, należące do gatunku fantasy i adresowane do dorosłego czytelnika, osadzone były w średniowiecznej Europie i opowiadały o losach tytułowego trzeciego manuskryptu, księgi w której Bóg objawił swoje tajemnice. Tym razem Alex Alice samodzielnie napisał i zilustrował komis przeznaczony dla młodszych odbiorców.

 

Kolejna recenzja Jagody. Tym razem omówienie dotyczy czwartego tomu Gwiezdnego zamku.

Tom King, Joelle Jones, Clay Mann i inni w Subiektywnie

Kadencja Toma Kinga na stanowisku scenarzysty „Batmana” nie była do tej pory szczególnie udana. Na cztery zbiorcze tomy ledwie jeden okazał się naprawdę dobry, pozostałe trzy balansowały gdzieś na granicy przeciętności i słabizny. Taki stan rzeczy był, muszę przyznać, dość zaskakujący, wszak King pisać potrafi, co udowodnił chociażby w nie tak dawno wydanym u nas w ramach linii Marvel Now 2.0 komiksie „Vision”. Ale wracając do „Batmana” – mimo początkowej mizerii w poprzedniej odsłonie przygód Nietoperza zauważyłem wyraźne symptomy zwyżki formy, można było więc powoli zapomnieć o słabej trylogii „Jestem…” i mieć nadzieję, że dobra passa zostanie utrzymana także w „Zaręczonych”.

 

Odwiedziny w Subiektywnie zaczniemy dzisiaj od lektury recenzji Batmana. Zaręczonych, napisanej przez Marka.

Yann le Pennetier i Roman Surżenko w Subiektywnie

Thorgal jest już dziś kultową postacią. Stworzyli go belgijski scenarzysta Jean Van Hamme i polski rysownik Grzegorz Rosiński. Perypetie wojowniczego wikinga szybko stały się na tyle popularne, że na ich podstawie powstały nawet trzy serie poboczne – jedna opowiadająca o młodości Thorgala, druga poświęcona czarodziejce Kriss de Valnor, którą wiking spotkał w trakcie swoich przygód, trzecia zawierająca przygody Louve, córki Thorgala mającej dar porozumiewania się ze zwierzętami. Właśnie ukazał się najnowszy tom serii „Młodzieńcze lata Thorgala” zatytułowany „Sinozęby”.

 

Również Jagoda gości dziś w Subiektywnie. Do przeczytania jest recenzja Sinozębego, siódmego tomu z serii "Thorgal. Młodzieńcze lata".

Mike Mignola i inni w Subiektywnie

Egmont poszedł za ciosem i po dwóch miesiącach wydał drugi tom „B.B.P.O. Piekło na Ziemi”. John Arcudi przejął już całkowicie władzę na najważniejszym wątkiem scenariusza – Mike Mignola stał się kimś w rodzaju faceta z pieczątką „zaakceptowane”, który nie ingeruje w treść komiksu. Nowych rysowników jest kilku – wszyscy godnie kontynuują dzieło Guya Davisa. Seria w ogóle nie straciła na tych zmianach – to nadal świetny, rozrywkowy komiks z epicką fabułą, który trzyma cały czas równy poziom.

 

Dzisiaj do Subiektywnie zawitał Marcin z recenzją BBPO. Piekła na Ziemi.

Jeff Lemire w Subiektywnie

Obecnie Hawkeye jest znany szerszej publice przede wszystkim jako jeden z członków Avengers. Ma jednak znacznie ciekawszą historię, z której osoby nieznające dobrze komiksów nie zdają sobie sprawy. Nowa seria „Marvel Now 2.0”, którą wypuścił właśnie Egmont, jest dobrym sposobem, by rozpocząć przygodę z tym bohaterem.

 

Dzisiejsza wizyta w Subiektywnie przyniesie również lekturę recenzji Hawkeye. Odmienionego, napisanej przez Jagodę.

Enrico Marini w Subiektywnie

Batman to bohater na wskroś amerykański, dziecko tamtejszej popkultury, obecnie też jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci komiksowych. Na przestrzeni ponad osiemdziesięciu lat od powołania do życia doczekał się różnych wersji i interpretacji. Jego przygody opisywali twórcy znani i lubiani, w czym nie ma niczego dziwnego, bowiem popularność Nietoperza była i wciąż pozostaje bardzo duża. Za bary z tematem brali się także pisarze niezwiązani z superhero, chcący jednak spróbować swoich sił w tym wcale niełatwym nurcie. Jednym z nich jest Enrico Marini, znany między innymi z pracy przy seriach „Cygan” i „Skorpion”.

 

Odwiedziny w Subiektywnie zaczniemy dzisiaj od recenzji Batmana. Mrocznego księcia z bajki, napisanej przez Marka.

Szortal Transformacja - Odcinek 2

Szortal Transformacja (Odc. 2) - Wydawnictwo Terebka

 

Dawkując informacje, przedstawiamy nowe wydawnictwo, połączone z Szortalem tak blisko, że bliżej się chyba nie da. Wydawnictwo Terebka, które w sposób sprawiedliwy dzielić się będzie z Szortalem wspólną ofertą.

Zapraszamy na nowo otwartą stronę, gdzie niebawem pojawią się pierwsze zapowiedzi książkowe.

Frank Miller w Subiektywnie

Egmont co jakiś czas dodrukowuje nakłady komiksów, które po czasie stały się bardzo trudno dostępne na rynku. W maju pojawił się ponownie pierwszy tom słynnej serii „Sin City” autorstwa Franka Millera. Nie ma chyba takiego miłośnika historii obrazkowych, który nie słyszałby o tym komiksie – zwłaszcza, że czternaście lat temu głośnym echem na świecie odbiła się ekranizacja trzech wybranych opowieści ze świata „Sin City”. Jedną z nich było „Trudne pożegnanie”, czyli pierwsza wyprawa do Miasta Grzechu.

 

Po kilkudniowej przerwie wracamy do działu Subiektywnie. Można tam dziś przeczytać relację Marcina z lektury Sin City. Trudnego pożegnania.

Szortal Transformacja - Odcinek 1

Szortal Transformacja (Odc. 1) - Patronite.pl oraz Zrzutka.pl

 

Naszedł czas, aby przedstawić sprawę jasno. Rutyna jest największym wrogiem postępu. Szortal potrzebuje gruntownych zmian, w przeciwnym razie zniknie po dekadzie istnienia. Pewnie zauważyliście brak aktualizacji wydawniczych na naszej stronie - o tym powiemy wkrótce. Bez wątpienia rzucił Wam się w oczy coraz dłuższy czas oczekiwania na kolejne numery "Szortalu Na Wynos" oraz fakt tworzenia podwójnych numerów - o tym również powiemy w kolejnych newsach. Trudno ukryć fakt spowolnienia do tej pory sprawnie działającej maszynerii stusłówkowo szortowo-longarowej. Szortal potrzebuje transformacji. Haustu powietrza, który doda mu sił i woli przetrwania. Będziemy stopniowo udostępniać informacje dotyczące poczynionych działań. Pierwszą możemy udostępnić już teraz. My, czyli Ekipa redakcyjna portalu literackiego Szortal.com.

Szortal pojawił się na dwóch platformach crowdfundingowych, na Patronite.pl oraz na Zrzutce.pl. Już teraz wiele się można dowiedzieć, niemniej to tutaj, na naszej stronie, pojawią się wkrótce kolejne, oficjalne wieści dotyczące przeobrażenia. Zapraszamy do odwiedzin oraz, w miarę chęci oraz możliwości, przyłączenia się do projektu.

Marcin Ciszewski w Subiektywnie

Dawno, dawno temu miałem taką fazę, że czytałem wszystko, co dotyczyło wojennych zmagań na morzach i oceanach. Czy to była beletrystyka, czy dokument, czy wydarzenia rozgrywały się w epoce żaglowców, w czasie królowania drednotów, czy też na moim ulubionym Pacyfiku w latach 1941 – 1945 – nieważne. Ważne żeby były okręty i dzielni marynarze. Z notki o Marcinie Ciszewskim wyczytałem, że on też miał podobną fazę, z fascynacją tematyką drugowojennopacyficzną włącznie. I w sumie to mocno zastanawiające, że dopiero po latach i kilkunastu wydanych książkach zdecydował się sięgnąć do wojenno-morskich klimatów. Czy Invictus, wynik owego sięgania, jest równie dobry, jak poprzednie książki Ciszewskiego? O tym za momencik.

 

Hubert, zwany Nieświeciem, recenzuje dziś powieść Invictus.

Alan Moore i J. H. Williams IIIw Subiektywnie

Alan Moore wielkim pisarzem jest. To fakt niepodważalny i trzeba być szaleńcem, żeby twierdzić inaczej. To Anglik dał nam tak przełomowe komiksy jak „Strażnicy”, „Zabójczy żart” i „V jak Vendetta”. Ta renoma towarzysząca jego nazwisku sprawia, że prawie cała jego bibliografia została już wydana po polsku. No właśnie. Prawie. Chcąc poznać pojedyncze tytuły, trzeba było sięgnąć po oryginał w języku angielskim. Powoli ten stan rzeczy ulega jednak zmianie. Jednym z takich uzupełnień jest wydana właśnie przez Egmont „Promethea”.

 

Marek przedstawia nam dzisiaj Prometheę.

Marvano w Subiektywnie

Belgijski twórca komiksowy, Frank van Oppen, którego twórczość znamy już chociażby z omawianego niedawno „Berlina”, jest wielkim miłośnikiem motoryzacji. W wydanym (też niedawno) „Grand Prix” świetnie połączył tę pasję z zamiłowaniem do historii i kronikarskiej metody tworzenia scenariuszy komiksowych. W swoim najnowszym komiksie idzie jeszcze dalej – „Bonneville” charakteryzuje się jedną z najoryginalniejszych form przekazu wśród wszystkich komiksów obecnych dzisiaj na polskim rynku. Metoda twórcza znana z „Berlina”, „Grand Prix”, czy „Brygady żydowskiej” jest tutaj pociągnięta do ekstremum.

 

W Subiektywnie są dziś również do przeczytania wrażenia Marcina z lektury Bonneville.

Yves Balak, Bastien Vivès oraz Bastien Vivès w Subiektywnie

„Last Man” to komiks, na którego podstawie powstał serial animowany, a także gra „Last Fight”. Zarówno serial, jak i gra nie były w Polsce znane szerokiemu gronu odbiorców, nie cieszyły się wielką popularnością. Może więc nieco dziwić fakt, że sześć lat po premierze oryginału wydawnictwo Non Stop Comics zdecydowało o wypuszczeniu go na nasz rynek. Czy było na co czekać?

 

O Last Manie opowiada dziś w Subiektywnie Jagoda.

Aneta Jadowska w Subiektywnie

Bardzo lubię, kiedy książki Anety Jadowskiej są wypuszczane na rynek w okolicy wakacji. Bo to takie pełne akcji, ale lekkie i humorystyczne powieści. Czasem skupiają się na kopaniu tyłków przez wyszkolonych zabójców, czasem to szamańskie przepychanki z duchami. Bywają wojny wilków, niebiańskie apokalipsy, krótko mówiąc do wyboru, do koloru. Idealne do czytania dla rozrywki, na przykład na plaży. Z taką myślą podchodziłam do najnowszej powieści Jadowskiej, czyli „Dzikiego dziecka miłości”. I powiem wam jedno: nigdy nie można ufać kobiecie…

 

Ania opowiada dzisiaj subiektywnie o Dzikim dziecku miłości.

Jeff Lemire w Subiektywnie

Z zamkniętymi seriami komiksowymi jest jeden, ale za to ogromny problem – kiedyś muszą się  skończyć. A im są lepsze, tym czytelnikowi trudniej rozstać się z ulubionymi bohaterami. Jasne, można lekturę powtórzyć, ale moment pierwszego pożegnania nigdy nie jest łatwy. W przypadku „Łasucha” ten stan jest szczególnie odczuwalny, bowiem na łamach trzech tomów zbiorczych Jeff Lemire stworzył opowieść, która wciąga bez reszty i bardzo mocno łapie za serce. Cóż jednak zrobić – w końcu nadszedł, bo nadejść musiał, czas pożegnań. Pocieszeniem niech jednak będzie fakt, że zakończenie całej historii jest naprawdę bardzo udane.

 

Marek recenzuje trzeci tom Łasucha.

Geraint Jones w Subiektywnie

Muszę się Wam, moi najdrożsi Szortalowicze, do czegoś przyznać. Nie cierpię wulgaryzmów w literaturze. Niby moja ścieżka kariery, poprzez długie lata pracy z najniżej wykwalifikowaną siłą roboczą, powinna mnie przynajmniej ździebko uodpornić na bluzgi, ale nie uodporniła. Może jedynie sprawiła, że sam częściej posługuję się podwórkową łaciną*, ale nie znaczy to, że lubię to robić. Enyłej, w drugim tomie przygód Corvusa vel. Felixa, „Oblężeniu” Gerainta Jonesa, wulgaryzmów jest jeszcze więcej niż w pierwszym, „Krwawym lesie”. Czy mimo tego tę powieść oceniam równie dobrze, jak poprzednią? O tym za malutki momencik.

 

Zapowiada się dziś w Subiektywnie, za sprawą Huberta, prawdziwe Oblężenie.

Carl Barks w Subiektywnie

Carl Barks to człowiek legenda. To jemu w dużej mierze zawdzięczamy dzisiejszy wygląd uniwersum Kaczek. Wymyślił również takie miejsca jak Kaczogród czy Skarbiec Sknerusa. On powołał do życia Sknerusa McKwacza, braci Be, Diodaka. Will Eisner nazywał go „Andersenem komiksów”. „Kamień filozoficzny” to czwarta już odsłona przygód Donalda i spółki. Tom zawiera zarówno długie fabuły, jak i jednostronicowe, krótkie historyjki.

 

Jagoda zaprasza dziś do Kaczogrodu.

Króciak

Dziś Olga Drozd debiutuje u nas wizytą w pewnej Szafie.

Strony

Subskrybuj SZORTAL RSS